Człowiek, który stworzył bombę. Robert Oppenheimer

Data: 2022-11-17 15:40:12 Autor: Adrianna Michalewska
udostępnij Tweet
Okładka publicystyki dla Człowiek, który stworzył bombę. Robert Oppenheimer z kategorii Sylwetka twórcy, portret

Gdy o świcie 6 sierpnia 1945 roku zdetonowano nad Hiroszimą bombę Little boy, zaopatrzoną w ładunek uranu o masie 64 kilogramów, jej twórca, Robert Oppenheimer, znajdował się w Los Alamos w stanie Nowy Meksyk w USA, oddalony od Hiroszimy o dziesięć tysięcy kilometrów. Wiedział, że śmiercionośna broń, której był ojcem, przyniesie zagładę dziesiątkom tysięcy ludzi i zniszczy całe miasto. W rzeczywistości Little boy zabiła i spowodowała śmierć dwustu pięćdziesięciu tysięcy Japończyków i zmiotła z powierzchni ziemi prawie całe miasto. Podobny los spotkał trzy dni później inne japońskie miasto – Nagasaki. Choć prasa wychwalała fizyków, twórców bomby, pod niebiosa, czyniąc z nich bohaterów, którzy ocalili USA, Robert Oppenheimer napisał list do prezydenta USA Harry’ego Trumana – Panie prezydencie, mam krew na rękach.

Detonacja obu bomb nad terytorium Japonii miała wiele wymiarów, ale dwa okazały się szczególnie istotne dla jednego z jej twórców – szefa Projektu Manhattan, genialnego fizyka, naukowca i badacza Roberta Oppenheimera. Jego dzieło miało uchronić życie tysięcy amerykańskich żołnierzy i pokazać światu, a szczególnie radzieckim przywódcom, że USA są niezwyciężoną potęgą w wyścigu zbrojeń, który wkrótce miał stać się przyczyną zimnej wojny pomiędzy państwami komunistycznymi, skupionymi wokół ZSRR i jego państwami satelitarnymi a państwami niekomunistycznymi, będącymi członkami NATO.

Nie tylko nie możemy stworzyć programu, który dałby naszemu narodowi na najbliższe dziesięciolecia hegemonię w dziedzinie broni atomowej, lecz nie możemy także zapewnić, że taka hegemonia, jeśli zostanie osiągnięta, uchroni nas przed straszliwym zniszczeniem.

Czy wątpliwości, jakie dręczyły ojca bomby atomowej stały się powodem jego późniejszego prześladowania? Dlaczego Edgar Hoover i FBI szukali dowodów na to, że Robert Oppenheimer, genialny fizyk, jest człowiekiem niebezpiecznym dla USA, niestabilnym emocjonalnie i zupełnie niewiarygodnym? Aby odpowiedzieć na te pytania musimy się cofnąć do czasów sprzed Projektu Manhattan i poznać młodość naukowca, który zrewolucjonizował świat. Pomaga w tym publikacja Oppenheimer. Triumf i tragedia ojca bomby atomowej.

Robert Oppenheimer - dzieciństwo 

Robert Oppenheimer urodził się w 1904 roku w rodzinie niemieckich Żydów, emigrantów. Już od dziecka wykazywał ponadprzeciętne zdolności w zakresie nauki języków obcych, także starożytnych, chemii i fizyki. Pierwszym przedmiotem, nad którym studia rozpoczął na Uniwersytecie Harvarda, była właśnie chemia. Po zakończeniu nauki w 1925 roku udał się do Europy na studia w Cambridge, gdzie podczas jednej z konferencji poznał znakomitego fizyka Nielsa Bohra. To on zachęcił Oppenheimera do zajęcia się fizyką.

Ta dziedzina wiedzy kwitła w przedwojennej Europie. Na Uniwersytecie w Getyndze, będącym światowym centrum fizyki teoretycznej, gdzie Robert Oppenheimer rozpoczął studia pod kierunkiem Maxa Borna, Amerykanin poznał Wernera Heisenberga, Pascuala Jordana, Wolfganga Pauli, Enrica Fermiego i Edwarda Tellera. To w Getyndze opublikował artykuł, który stał się podstawą do naukowego przybliżenia Borna-Oppenheimera. Dwóch wielkich fizyków XX wieku, Max Born i Robert Oppenheimer (ten pierwszy urodzony we Wrocławiu), opracowało uproszczony opis matematyczny pozwalający traktować ruch elektronów oraz ruch jąder w atomach/cząsteczkach jako niezależny od siebie. Dzięki temu na przykład energię elektronów można wyrazić/opisać, nie biorąc pod uwagę ich odziaływania z jądrami.

Robert Oppenheimer. Samotność geniusza

Genialny i niezwykle aktywny zawodowo Oppenheimer nie radził sobie z samotnością, brakiem przyjaciół i abstynencją seksualną. W 1927 roku był on niezwykle delikatnym mężczyzną, ważył zaledwie 58 kilogramów, cierpiał na chroniczny kaszel i gruźlicę, narzekał na dolegliwości lędźwiowo-krzyżowe i bóle promieniujące lewej nogi. Jednak największym problemem Oppiego była niestabilność emocjonalna, która najmocniej zaczęła mu się dawać we znaki już na początku lat 20-tych XX wieku.

23 stycznia 1926 roku stwierdził, że jego stan psychiczny ma związek z nieznośnym perfekcjonizmem. Był rozedrgany i samotny. Odwiedzał psychoanalityka i próbował zapanować nad swoim zdrowiem. Jednak narzekał, że nie ma stałej partnerki i traci przyjaciół, którzy zaręczali się i żenili. W 1927 roku wyjechał na Korsykę, gdzie przeżył miłość, ale też zszokował swoich znajomych, powiadamiając ich, że musi natychmiast wrócić do Cambridge, bo zostawił na biurku profesora zatrute jabłko. Wtedy też sięgnął po książkę, która stała się dla niego objawieniem. Było to W poszukiwaniu straconego czasu Marcela Prousta.

To, że nie był sam i że jego udręka jest częścią ludzkiego istnienia, było dla niego przypuszczalnie pocieszeniem. Nie musiał już dłużej pogardzać sobą, mógł siebie pokochać. Być może nie bez znaczenia, zwłaszcza dla intelektualisty, jakim był Oppenheimer, był fakt, że mógł sobie powiedzieć, iż to książka – a nie psychiatra – pomogła mu wydobyć się z czarnej dziury depresji.

Robert Oppenheimer i Projekt Manhattan

Nieznośnie perfekcyjny, wciąż skupiony na poszukiwaniu doskonałych rozwiązań, idealnie nadawał się na naukowca, który wprowadzi USA na ścieżkę mocarstwa nuklearnego. Zapoczątkowany w 1942 roku Projekt Manhattan miał początkowo wykorzystać osiągnięcia naukowców do stworzenia paliwa atomowego, wykorzystywanego w okrętach amerykańskiej armii. Jednak wraz z rozwojem działań wojennych w Europie zapadła decyzja, że jedynym sposobem na pokonanie agresora jest stworzenie superbroni, którą miała być bomba atomowa. Kierownictwo nad projektem powierzono Robertowi Oppenheimerowi.

Próba detonacji bomby atomowej

Gdy w lipcu 1945 roku podczas konferencji w Poczdamie prezydent USA Harry Truman oznajmił Józefowi Stalinowi, że dzień wcześniej przeprowadzono udaną próbę detonacji bomby atomowej radziecki dyktator nie był zaskoczony przekazaną informacją – głównie dlatego, że ZSRR dysponowało siecią szpiegów, którzy informowali Stalina o postępach USA w pracach nad tą bronią. Najważniejszym, zaangażowanym w pracę nad Projektem Manhattan, był Klaus Fuchs, który w 1946 roku wyemigrował do Wielkiej Brytanii, kolejno oskarżony i skazany za szpiegostwo na rzecz obcego mocarstwa na 14 lat więzienia. Oprócz Klausa Fuchsa bezsprzecznie szpiegami, którzy przekazali ZSRR tysiące dokumentów, dzięki którym prace nad radziecką bombą atomową uległy przyspieszeniu, byli Julius i Ethel Rosenbergowie, skazani na śmierć w 1951 roku. Wyrok, śmierć na krześle elektrycznym, wykonano.

Okres powojenny, a szczególnie początek lat 50-tych XX wieku, spowodował wybuch społecznej fobii, skanalizowanej w działaniach senatora Josepha Raymonda McCarthy’ego, który od 1950 roku stał na czele komisji śledczej, mającej prowadzić dochodzenie w sprawie infiltracji organizacji rządowych przez ZSRR. Dzięki Projektowi Venony amerykańskim kryptoanalitykom udało się odszyfrować fragmenty trzech tysięcy depesz wysyłanych z USA do ZSRR i z powrotem. Jednak metody komisji McCarthy’ego, oparte w dużej mierze na donosach i bezwzględnym niszczeniu reputacji podejrzanych, budziły społeczny sprzeciw. Fizycy z Los Alamos, jak i inni naukowcy pracujący na usługach rządu USA nad tajnymi projektami związanymi z bezpieczeństwem USA, stanowili dla Makkartystów idealny cel.

Polowanie na Oppenheimera

W listopadzie 1953 roku J. Edgar Hoover, szef FBI, przekazał prezydentowi USA Eisenhowerowi informację o tym, że raport FBI z 1945 roku wykazał istnienie tajnej grupy powiązanej z organizacjami komunistycznymi, z którą kontaktował się Robert Oppenheimer. Rozpoczęło się polowanie na czarownice. Bezpośrednim powodem zarzutów wobec Oppenheimera były kontakty z pisarzem Haakonem Chevalierem, pisarzem, tłumaczem w procesie norymberskim, z którym Oppenheimer zetknął się w na uniwersytecie Berkeley w 1937 roku. Przyjaźń pomiędzy Chevalierem i Oppenheimerem trwała, obaj spotkali się w grudniu 1953 roku, podczas podróży fizyka po Europie. Chevalier powiadomił przyjaciela o rozmowie z potencjalnym rekruterem do siatki szpiegowskiej ZSRR. To wystarczyło, aby oskarżyć Oppenheimera o działania przeciwko USA i cofnąć mu certyfikat bezpieczeństwa FBI. Pętla zaczęła się zaciskać.

Zarzuty obejmowały wszystkie „kompromitujące” fakty dotyczące związków Oppenheimera ze znanymi i nieznanymi komunistami, jego świadczenia finansowe na rzecz partii komunistycznej stanu Kalifornia, sprawę Chevaliera oraz to, że odegrał Pan decydująca rolę w przekonywaniu wybitnych uczonych, by nie pracowali nad projektem bomby wodorowej. Grupa ludzi występujących przeciw budowie bomby wodorowej, której jest pan najbardziej doświadczonym i najskuteczniej działającym członkiem, w oczywisty sposób spowolniła prace nad nią.

Kluczową postacią w postępowaniu przeciwko Oppenheimerowi okazał się finansista Lewis Lichtenstein Strauss, jeden z komisarzy Komisji Energii Atomowej AEC, kolejno doradca prezydenta Eisenhowera ds. Energii Atomowej i Przewodniczący AEC. Nalegał on na usunięcie Oppenheimera od wszelkich prac związanych z energią atomową. Zalecał daleko posuniętą ostrożność wobec Oppenheimera i zainicjował działania przeciwko fizykowi, oparte na podejrzeniu, wynikającym z tego, że uprzednio Oppenheimer nie tylko bagatelizował sowieckie możliwości w zakresie stworzenia bomby atomowej, ale przypuszczalnie blokował utworzenie popieranego przez Straussa, powietrznego systemu wykrywania broni dalekiego zasięgu.

FBI podsłuchiwało rozmowy fizyka i jego prawników. Strauss dobrał prokuratora i sędziów. Za Oppenheimerem opowiedzieli się właściwie wszyscy naukowcy, amerykańscy i światowi. Gdy przygotowano przesłuchanie przed komisją do spraw bezpieczeństwa, Albert Einstein namawiał fizyka do rezygnacji z doradztwa AEC.

Robert Oppenheimer i Albert Einstein

Einsteina instynkt nie zawodził. Czas miał pokazać, że Oppie się mylił. W przeciwieństwie do mnie Oppenheimer nie jest nomadem – powiedział Einstein do swej przyjaciółki Johanny Fantovej. Od urodzenia miałem słoniową skórę. Nikt nie był w stanie mnie dotknąć. W jego oczach Oppenheimer był człowiekiem, którego można łatwo zranić i zastraszyć.

Początkowo usiłowano uniknąć procesu, zaproponowano ugodę, w wyniku której zarzuty miałyby zostać wycofane, a w ślad za tym Oppenheimer zrezygnowałby ze stanowiska konsultanta AEC. Pewny zwycięstwa Strauss propozycję odrzucił. Podczas przesłuchania komisji pod przewodnictwem Gordona Graya Oppenheimerowi zarzucono członkostwo w licznych organizacjach ruchu komunistycznego, intymne relacje ze znaną komunistką dr Jean Tatlock, wspieranie finansowe partii komunistycznej i zatajenie rozmowy z Haakonem Chevalierem oraz zarzuty o przekazywaniu informacji dotyczących produkcji bomby atomowej. Zarzuty oparto na nielegalnych podsłuchach FBI.

Przesłuchania trwały cztery tygodnie i objęły także żonę Roberta Oppenheimera – Kitty. Proces zakończył się 6 maja 1954 roku i Oppenheimer wrócił do domu. Komisja Greya w swoim raporcie zalecała pozbawienie Oppenheimera certyfikatu bezpieczeństwa, jednak komisarze AEC przegłosowali (stosunkiem głosów cztery do jednego), że fizyk jest lojalnym obywatelem USA i takim samym wynikiem głosów, że stworzył zagrożenie dla bezpieczeństwa USA. Dzień przed upływem ważności certyfikatu bezpieczeństwa dokument Oppenheimera został unieważniony. Strauss triumfował.

W całym kraju 1100 uczonych podpisało się pod listem wspierającym Roberta Oppenheimera. Świat nauki był oburzony bezwzględnością Straussa, powołując się na sprawę Alfreda Dreyfussa z Francji, w którego obronie stanął w słynnym liście pisarz Emil Zola. W magazynie „Harper’s” pojawił się artykuł pod znamiennym tytułem: Oskarżamy! Jednak radykalne pisma konserwatywne, takie jak „American Mercury” wyrażały zadowolenie z upokorzenia słynnego fizyka. Gdy w Izbie Reprezentantów odczytano wyrok komisji Greya, można było usłyszeć oklaski.

Robert Oppenheimer stał się ofiarą antykomunistycznej histerii w USA. Jego porażka była porażką amerykańskiego liberalizmu. Strauss do końca nie udowodnił zdrady wielkiego fizyka, a jego działania na długie lata zepchnęły naukowców w podległość amerykańskiej armii.

Oppenheimer nie będzie miał już dostępu do tajemnic rządowych akt, zaś rząd prawdopodobnie nie będzie miał dostępu do tajemnic, jakie mogą narodzić się w jego umyśle.

W 1965 roku u Roberta Oppenheimera zdiagnozowano raka krtani. W ostatnich dniach swego życia mówił o odpowiedzialności za ludzkość, za walkę z okrucieństwem, o wyborach, które zmieniają świat każdego dnia. Powoływał się na przeczytaną w młodości powieść Marcela Prousta W poszukiwaniu straconego czasu. Zmarł 18 lutego 1967 roku, a jego zwłoki skremowano i rozrzucono nad Hawknest Bay.

Świat utracił człowieka, który zmienił naukę i pchnął ją na nowe tory. Wielkość i tragizm geniuszu amerykańskiego fizyka splotła się w jedno, czyniąc go Prometeuszem XX wieku.

Cytaty pochodzą z książki Oppenheimer. Triumf i tragedia ojca bomby atomowej. Publikację kupić można w popularnych księgarniach internetowych: 

1

Zobacz także

Musisz być zalogowany, aby komentować. Zaloguj się lub załóż konto, jeżeli jeszcze go nie posiadasz.