„Chciałeś się tułać po świecie, będziesz się tułał, ocierając o śmierć bliskich, aż czwarte pokolenie zmaże twe winy.”
Autorka przenosi nas do czasów bardzo odległych, do pierwszej polowy XVIII wieku, mamy okazję poznać rodzinę Neubinerów i z nimi przemierzać ich życiowe, poplątane, trudne życiowe ścieżki. Ludwik Neubiner zostaje ciężko ranny, życie ratuje mu Laura – wdowa i matka kilkuletniej Emilki. Mieszkają razem, wkrótce muszą uciekać przed złymi ludźmi. Na swojej tułaczej ścieżce trafiają na dobrych ludzi, którzy udzielają im pomocy. Biorą ślub i planują osiąść się na stałe i wieść spokojne, przepełnione pracą życie. Czy będzie im to dane?
Ta powieść to historia rodziny, którą dotyka wiele życiowych dramatów. Podejmowane przez nich decyzje, są bardzo trudne i wiążą się z poważnymi zmianami w ich życiu. Nie zawsze są słuszne, czasami wręcz tragiczne w skutkach. Ogromna troska o siebie nawzajem, miłość i szacunek w rodzinie. Trudna codzienność przepełniona pracą i walką o przetrwanie. Nowe przyjaźnie często wbrew podziałom społecznym, uczciwość, honor, poczucie godności. Wierzenia, gusła, zabobony, przesądy - te spotykamy w całej powieści. Ludzie bali się tego, co nieznane i na swój sposób różnie to sobie tłumaczyli. Tajemniczy medalion, który od lat jest w rodzinie Neubinerów. Czy to on ma moc i jest sprawcą klątwy, która wisi nad rodziną? Miłość, zawieranie małżeństw, narodziny, śmierć. Głęboko skrywane tajemnice rodzinne, trudne relacje międzyludzkie, nienawiść, zazdrość. Walka z własnymi słabościami i niespodziankami - nie zawsze tymi dobrymi, – jakie niesie życie.
Bardzo pomocne podczas czytania, było drzewo genealogiczne, umieszczone na początku książki. Daje nam wyraźny i przejrzysty obraz całej rodziny.
Poruszająca, nostalgiczna, wciągająca opowieść o wielopokoleniowej rodzinie, która musi mierzyć się z przeciwnościami losu, jakie niesie życie, a w tle ciekawy, historyczny zarys tamtych niespokojnych czasów. Ogromnie się cieszę, że mam drugi tom. Z przyjemnością, ponownie podejmę trudną wędrówkę z rodziną Neubinerów z ich nowym pokoleniem. Polecam.
Dramatyczne wydarzenia zmusiły Annę do opuszczenia Polski.Młoda matka nie zdawała sobie sprawy, co oznacza samotne macierzyństwo w obcym kraju...
Czasem człowiek musi zacząć wszystko od nowa, z nową kartą i bez zaszłości, które się za nim ciągną. Nigdy nie narzekaj, że ci ciężko, gdy zmierzasz...