Epsilon Eridani w ogniu
Skunowie kontra mieszkańcy układu Epsilon Eridani. Walka, która może się wydawać nie tylko nierówna, ale z góry przegrana. A jednak tak nie jest. Ludzie walczą z ogromną zaciekłością, niszcząc kolejne okręty Skunów. Mają o co walczyć – o przeżycie. Oto Konwój, piąty odcinek cyklu Shadow Raptors Sławomira Nieściura. Udana kontynuacja poprzednich czterech tomów. To spotkanie ze znanymi nam już bohaterami, z coraz lepiej znanym światem, ale zarazem trochę inne rozłożenie akcentów. Dla autora ważne jest ukazanie losów kilku wyrazistych postaci na szerszym tle wydarzeń. Ważne są relacje między nimi, ich radzenie sobie ze zwykłymi i niespodziewanymi sytuacjami. Działanie, kiedy brakuje pełnej informacji i trzeba podjąć ryzyko.
W Konwoju śledzimy dalsze losy Dresslera i sztucznej inteligencji Olego, losy członków załóg kilku okrętów, którzy muszą działać jak najlepiej potrafią w na ogół bardzo niekorzystnych waunkach. Postacie są wyraziste, co powoduje, że relacje między nimi nie należą do najłatwiejszych, ale z drugiej strony generują sporo emocji. O sile prozy Nieściura nie decydują jednak tylko dobrze wykreowani bohaterowie. Jej zaletą jest umiejętność łączenia różnych elementów: bitew kosmicznych obok działań jednostek; ukazywania i wyjaśniania intrygujących tajemnic dotyczących Skunów, Olego, pozaziemskich cywilizacji; domieszka humoru; dopasowany, żywy język; spójność opowieści. W każdym tomie pisarz dokłada coś nowego. Tym razem jest to m.in. rzut oka na niełatwe życie na planecie AEgir. Wielowątkowość w książce nie jest całkiem prosta, trzeba włożyć trochę wysiłku w rzetelne śledzenie każdego wątku. Z drugiej strony – zapewnia urozmaicenie, ogląd sytuacji z różnych stron. Autor Konwoju dba o to, by akcja nie była monotonna, zwiększa lub zmniejsza tempo wydarzeń, zmienia perspektywę z osobistej na szeroką czy odwrotnie. Ważne, że jest to przeprowadzane umiejętnie.
Konwój daje nam poczucie, że zbliżamy się już do końca cyklu. Cyklu przemyślanego, dopracowanego i przykuwającego uwagę. Nieźle prezentuje się on na tle innych serii militarnej s-f. Ma swój unikalny klimat i jest po prostu nieźle opowiedzianą, intrygującą historią.
Najnowsza powieść Sławomira Nieściura to literatura faktu z elementami fabularyzowanymi. Uchwycone niczym w obiektywie aparatu fotograficznego migawki...
Mówią, że kto sieje wiatr, zbiera burzę. Kola powinien był o tym pamiętać. Gdyby nie zapomniał może nadal by żył, podobnie jak wszyscy pozostali...