Książka jest debiutem więc nie mogłam przejść obok niej obojętnie.
Do tego zachęcający tytuł i ciekawa okładka.
W 1985roku na łódzkim osiedlu dochodzi do makabrycznego zabójstwa dwóch małych dziewczynek.
Mordercą okazuje się nauczyciel, Andrzej Kołtun. Mimo, iż nie przyznaje się do tych morderstw zostaje skazany na karę śmierci.
Po 30-stu latach sprawą zaczyna interesować się nastoletnia Julia, w ramach projektu detektywistycznego do szkoły.
O dziwo udaje jej się dotrzeć do nowych i zaskakujących faktów.
Co skrywa dom należący niegdyś do Kołtuna?
Jest to debiut o ciekawej fabule. Autorka stworzyła dobrą historię, demony przeszłości, które nie chcą ujrzeć światła dziennego. Byłam bardzo ciekawa kto kryje się za przykrymi wydarzeniami i co kryją okoliczni mieszkańcy.
Wszystko świetnie, gdyby nie to, że odkrywanie kolejnych tropów udaje się kilkunastoletniej dziewczynce. Jej udaje się odkryć więcej niż policji. No cóż. W pewnym momencie wiało nudą, a co odkrywała nasza bohaterka "było bo było".
Podsumowując historia miała ogromny potencjał, gdyby nie małoletnia bohaterka.
Mimo tego polecam przeczytać, bo zarys fabuły jest naprawdę intrygujący, a styl autorki lekki w odbiorze.
Jeśli lubicie leciutki kryminał to polecam sięgnąć po ten debiut.
Wydawnictwo: Novae Res
Data wydania: 2021-11-16
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 408
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Lukasz Turków