Stephena King "Dolores Claiborne" 💙
"Dolores Claiborne" jest napisana w pierwszej osobie sześćdziesięcioletniej kobiety oskarżonej o zamordowanie bogatej staruszki Very Donovan, której towarzyszyła przez większość swojego życia. Podczas przesłuchania na jaw wychodzi, że kilka lat temu zamordowała swojego męża, wrednego, starego pijaka Joe'go St. George'a, który znęcał się nad nią i dziećmi.
Książka nie ma żadnych rozdziałów, chociaż King używa akapitów, aby pozwolić czytelnikowi na przerwę. Generalnie nie lubię powieści bez rozdziałów, ponieważ znalezienie punktu, w którym można by przestać czytać jest męczące. Ale tym razem mi to nie przeszkadzało.
"Dolores Claiborne" to jeden z nielicznych przykładów dzieł Kinga, które nie zawierają żadnych elementów nadprzyrodzonych. To pokazuje jego wszechstronność jako pisarza. Myślę, że to niezwykłe, że pisarz płci męskiej tworzy tak potężną kobiecą postać. King robi świetną robotę, sprawiając, że czytelnik darzy ją współczuciem; Dolores nie miała łatwego życia.
"Czas też jest przesmykiem, wierzcie mi, takim samym jak przesmyk między naszą wyspą i lądem, ale jedyny prom, jaki może go przebyć, to pamięć. Jednakże wspomnienia są jak statek-widmo: jeśli człowiek chce, żeby znikły, z czasem się rozpływają."
"Mój tata powiedział kiedyś, że Bóg puścił bąka w dniu, w którym stworzył świat, i z biegiem lat coraz częściej przyznaję mu rację. A wiecie, co jest najgorsze? Że życie bywa takie zabawne. Czasem tak zabawne, że człowiek boki zrywa ze śmiechu, choć wszystko wokół niego rozpada się w pył."
Wydawnictwo: Albatros
Data wydania: 2005-04-13
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 256
Tytuł oryginału: Dolores Claiborne
Tłumaczenie: Tomasz Mirkowicz
Ilustracje:-
Dodał/a opinię:
Karolina Wawrowska
Najnowsza książka mistrza gatunku. Billy Summers jest najlepszy w swoim fachu. Eliminuje ludzi, ale tylko tych naprawdę złych. Był snajperem w Iraku,...
Głęboko w lasach stanu Maine znajduje się mroczny państwowy obiekt, gdzie uprowadza się i więzi dzieci z całych Stanów Zjednoczonych. W Instytucie...