Julia to młdoa kobieta poszukująca własnego kawałka nieba. Jak każdy z nas pragnei akceptacji, szczęścia i prawdziwej miłości. Mimo młodego wieku ma bogaty bagaż doświadczeń doświadczeń życiowych. Nie wie kim jest jej ojciec, nie toleruje ojczyma, nie moze dojść do porozumienia z własną matką. Narastajace konflikty sprawiają, że dziewczyna wyprowadza się z domu. Wynajmuje pokoik u przesympatycznej i zabawnej Rozalii. Za przyczynątej energicznej i dobrodusznej staruszki, w życie Julli wkrada się spokój i harmonia. Ale czy mozan uciec od duchów przeszłości, jeśli wciąż żyją one we wspomnieniach? Jak to możliwe, że najbiżsi nam ludzie wiedzą o nas najlepiej? Czy Julka zdoła otworzyć się na innych? Czy przytłoczeni własnymi problemami jesteśmy w stanie skutecznie pomagać innym?
Wydawnictwo: inne
Data wydania: 2021-04-19
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 302
Język oryginału: polski
"Wymazać z pamięci" Joanna Zając Wydawnictwo Białe Pióro to bardzo poruszająca, pełna emocji powieść o poszukiwaniu własnej drogi i odnajdywaniu siebie po traumatycznych przeżyciach.
W życiu spotykają nas sytuacje o których zupełnie nie można zapomnieć, ale z całą pewnością można spowodować, aby można było normalnie żyć i odczuwać.
"Wspomnienia ranią równie mocno, jeśli nie bardziej".
Julka w momencie wejścia w dorosłość, postanawia opuścić dom, aby móc zawalczyć o swoje szczęście. Chęć opuszczenia domu w którym tak naprawdę wegetowała, może okazać się dla niej najlepszym krokiem. Ucieczka od matki, która jej nie rozumie, od przyrodniej siostry i ojczyma jest dla niej najważniejsza. Pojawia się tylko jeden problem gdzie podziać się po wyprowadzce. Niespodziewany zbieg okoliczności stawia na drodze Julki starszą panią Rozalię, która postanawia jej pomóc. Wspólne mieszkanie ze staruszką, wprowadza w życie Julki trochę spokoju. Niestety demony przeszłości nie pozwalają dziewczynie zapomnieć o sobie.
"... Najpierw zatroszcz się o siebie. Kiedy odnajdziesz spokój i równowagę, wtedy dopiero będziesz w stanie skutecznie pomagać bliskim".
Czy Julka zdoła pogodzić się z przeszłością? Czy uda się jej rozpocząć nowe życie? Czy przyjmnie pomoc innych, czy będzie walczyć w pojedynkę?
"Julka obawiała się, że nie starczy jej silnej woli na to, by stanąć na nogi i spróbować na nowo zapanować nad swoim życiem".
Autorka pokazała Nam jak trudno zapomnieć o przeszłości i walczyć z nią samotnie. Przeszłość jest już tak naprawdę zamknięta, nie możemy jej cofnąć. Warto jednak pamiętać, że nasza historia nie kończy się tu i teraz tylko trwa nadal. Najważniejsze jest to aby nie walczyć samemu. Losy Julki pokazują jak brak zrozumienia przez otoczenie i bliskich, może być kluczowy w walce o lepsze jutro. Niestety w pojedynkę nie zawsze uda się wygrać, dlatego warto poprosić o pomoc, nie dusić negatywnych emocji w sobie. Jak myślicie Julka upora się z przeszłością? Koniecznie sięgnijcie po książkę, aby poznać odpowiedź. Emocje gwarantowane.
Julia wychowywała się z matką. Ojca nie zna. Z matką nie może znaleźć wspólnego języka a ojczyma nie toleruje. Tylko młodsza siostrzyczka Agnieszka jest jedynym pozytywem tej sytuacji. Mając osiemnaście lat Julia wyprowadza się z domu. Trafia pod skrzydła przypadkowo poznanej kobiety. Rozalia jest pogodną, zabawną ale samotną starszą panią. Szybko znajdują wspólny język i staje się dla niej babcią, której nigdy nie miała. Gdy zdaje się, że spokój zapanował na dobre, kolejny raz los udowadnia, że ma niejedną niespodziankę w rękawie. Czy dziewczyna sobie poradzi? Czy zapomni o przeszłości? Czy zacznie żyć pełnią płuc? Czy będzie szczęśliwa?
To moje drugie spotkanie z twórczością autorki. Za mną pierwsza książka Pani Joanny - "Inną drogą. To także był mój patronat. Tym razem zostajemy zaproszeni do świata osiemnastoletniej dziewczyny, która ma ciężko. Nieakceptowana przez matkę, z brakiem jej wsparcia, z wydarzeniami, które za wszelką cenę chciałaby wymazać z pamięci. Chciałaby bardzo, ale niestety jest to nie możliwe. Umysł to nie kartka pamięci, że wystarczy gumka, by ponownie było czysto. Tak to nie działa. A przydałoby się czasami. Główna bohaterka skrywa sekret. Tak straszny, tak szokujący, tak bardzo bolesny. Niewyobrażalny, ale jakże współczesny i aktualny problem we współczesnym świecie. Nie zdradzę Wam o co chodzi - musicie dowiedzieć się sami. Czytając. Autorka stopniowo przybliżała problem dając tylko po szczypcie informacji. coś tak się składało w całość. Coś przeczuwałam ale i tak byłam ogromnie zaskoczona. Szczególnie w momencie, gdy przeczytałam całą prawdę. Emocje, jakie w sobie kumuluje młoda bohaterka zostały oddane w całości. Problem został przeanalizowany w każdym aspekcie. Autorka wczuła się w postać. Całą sobą odbierałam jej ból i tę niesprawiedliwość. To było mocne. Całą fabuła została świetnie pociągnięta. Trzymała w napięciu. Momentami intrygowała. Zaskakiwała, a co najważniejsze zostawiła nadzieję. Pani Rozalia jest w tej powieści takim dobrym duszkiem. Taka kroplą radości, wewnętrznego spokoju i wsparcia. Bardzo ją polubiłam. Jestem godna podziwu tego, jak się zaopiekowała obcą osobą. Zdecydowanie lepiej od jej dalszej rodziny. Nie polubiłam ich. Co do jednej męskiej postaci to miałam ochotę mu normalnie coś zrobić. Co za arogancki był z niego buc. Dopiero później, na kolejnych kartach stopniowo zyskiwał moje uznanie. Ta jego przemiana była naprawdę dobra. Akcja nie szalała niczym rozpędzony wagonik górski. Tutaj nie ma miejsca na taką prędkość .Tu znajdziemy życie takim, jakim jest. Raz powolny, raz szybszym. Czytałam momentami z wypiekami na twarzy. Autorka napisała niezwykle emocjonalną powieść. Bolesną z iskierką nadziei. Dająca otuchę i takie ukojenie. Taką radość, że kiedyś po burzy wyjdzie słońce Że na niebie pojawi się tęcza. Ta książka zmusza do refleksji. Zarówno jeśli chodzi o relacje dziecko-rodzic, rodzic-dziecko oraz to, jak traktowane są osoby starsze. Za złe uczynku przyjdzie kara. Jak nie teraz to później .Mówią, ze karma powraca. Ja w to wierzę. Jeśli czytaliście pierwszą książkę autorki i podobała się Wam, to ta wywrze na was jeszcze większe wrażenie. Ale jeśli jeszcze nie znacie lekkiego i przyjemnego pióra autorki a szukacie takiej życiowej historii to powinna przypaść wam do gustu.
Polecam.
Kolejna na mojej liście powieść, która porusza trudne tematy i skłania do przemyśleń, z zakończeniem, którego się nie spodziewamy, aczkolwiek nie każdemu przypadnie ono do gustu. Napisana w niezwykle prosty sposób, co sprawia że powieść pochłania się z prędkością światła.
Dziękuję autorce oraz dziewczynom z Czytam dla przyjemności za możliwość udziału w BT.
Zuza pochodzi z dobrego i pełnego miłości domu. Wkraczając w dorosłe życie, poznaje Huberta i zakochuje się w nim na zabój. Jej ojciec, nie wiedzieć...
Przeczytane:2025-01-06, Ocena: 5, Przeczytałam, Przeczytaj tyle, ile masz wzrostu – edycja 2025, Audiobook, ***Rak nieborak, 52 książki 2025, 26 książek 2025, 12 książek 2025, Wyzwanie - wybrana przez siebie liczba książek w 2025 roku,
WYMAZAĆ WSPOMNIENIA
Zachęcona udanym debiutem literackim Joanny Zając postanowiłam sięgnąć po drugi tytuł autorki. Powieść "Wymazać z pamięci" okazała się równie życiowa, intrygująca i chwytająca za serce co książka "Inną drogą". To jedna z tych historii, które pozostawiają w głowie burzę emocji i mnóstwo wzruszeń. Zachęcam jednak do samodzielnej lektury, gdyż audiobook w naprawdę kiepskiej interpretacji Anny Krypczyk odbiera przyjemność słuchania. Monotonny, beznamiętny głos, błędy, bardzo wolne czytanie, które na szczęście można nieco zniwelować zwiększając prędkość odtwarzania sprawiły, że nie polubiłam się z lektorką. Na szczęście interesująca fabuła i ciekawe wydarzenia przezwyciężyły moją niechęć i mimo wszystko wysłuchałam audiobook do końca.
Wejdźmy zatem do świata Julii, która nie dogaduje się z matką i wprost nie znosi ojczyma, więc gdy tylko kończy osiemnaście lat wyjeżdża z rodzinnego Piotrkowa do Łodzi. Tutaj los stawia na jej drodze samotną, ale bardzo miłą starszą panią. Rozalia wyciąga do Julki pomocną dłoń oferując jej pokój we własnym mieszkaniu w zamian za drobne przysługi i dotrzymywanie jej towarzystwa. Staruszka szybko staje się dla młodej dziewczyny najlepszą babcią, jaką mogła sobie wymarzyć. Wspólne zamieszkanie, życzliwość i troska wprowadzają pewną równowagę w życie Julki, która kontakt z rodziną ogranicza do minimum. Niestety śmierć ojczyma sprawia, że traumy z przeszłości powracają do młodej dziewczyny ze zdwojoną siłą, a fakty, które starała się wymazać z pamięci wychodzą na jaw w najmniej oczekiwanym momencie...
Joanna Zając podzieliła się z czytelnikami poruszającą historią osiemnastolatki, która poszukuje własnej drogi i stara się odnaleźć po traumatycznych wydarzeniach, jakich doświadczyła w swoim młodym życiu. Okazuje się, że próba wymazania z pamięci okropnych doświadczeń nie jest najlepszą metodą na rozliczenie się z przeszłością, a przywoływanie wspomnień rani równie mocno, lub nawet bardziej. Samotne mierzenie się z przeszłością jest dużo trudniejsze, a wsparcie otoczenia i bliskich... bezcenne.
Rozpoczynając lekturę od razu mamy świadomość, że przeszłość Julki kryje jakąś przykrą tajemnicę, jednak autorka umiejętnie stopniuje odkrywanie tych trudnych zdarzeń podsycając tym nasze zainteresowanie. W powieści znajdziemy wiele ważkich tematów jak trudne relacje rodzinne, traumę po stracie, molestowanie, alkoholizm, odrzucenie, samotność, załamanie, ale też bezwarunkową miłość, serdeczność, przyjaźń, dobro i zrozumienie. Lekturze towarzyszy złość, gniew, żal i niedowierzanie, które z czasem przeradzają się w podziw, uznanie i wzruszenie.
Cieszę się, że w swojej drugiej powieści autorka odeszła od przeskoków czasowych, akcja toczy się płynnie, zachowana jest klarowność i harmonia. Mamy też bardziej ograniczone grono bohaterów, co również zapisuję na plus. Postaci są wyraziste, nie przerysowane. Rozalia ze swoją wyjątkową i bardzo charakterystyczną osobowością wprowadza pierwiastek humorystyczny. Pokochałam tę kobietę od pierwszych minut. Julia to odpowiedzialna i mądra młoda dziewczyna, która przez cały czas jest wiarygodna w swoim postępowaniu. Podziwiam jej dojrzałość. Kuba, kuzyn Rozalii, który pod wpływem pewnej sytuacji zmienia się z cwanego Casanovy i bawidamka w czułego, lojalnego i oddanego przyjaciela niestety nie przekonał mnie do siebie. Natomiast Artur, który szybko zyskał sympatię Julki, wydał mi się wyjątkowym mężczyzną i szkoda, że nie mogłam poznać dokładniej jego przeszłości.
Mam małe zastrzeżenia jedynie do zakończenia, które jest bardzo skrótowe. Myślę, że można było nad nim troszkę więcej popracować by stopniowo pozamykać wszystkie wątki. A tak poczułam pewien niedosyt.
Obie powieści Joanny Zając to piękne i wzruszające historie, które powinien przeczytać każdy i każda z nas. Obie zostały ubrane w piękne okładki, które skrywają w swoim wnętrzu wartościowe opowieści. Obie nastrajają pozytywnie i pozostawiają w pamięci trwały ślad. Warto więc je przeczytać i to od Was tylko zależy, na którą zdecydujecie się w pierwszej kolejności.