W tej rozgrywce może być tylko dwoje zwycięzców
Bella nigdy nie znała swojego ojca. Po tragicznej śmierci matki była przerzucana między kolejnymi członkami dalszej rodziny, aby ostatecznie wylądować w przytułku. Tylko dzięki zamiłowaniu do nauki, a szczególnie matematyki, udało jej się wyjść na prostą. I właśnie kiedy wszystko w końcu układało się jak należy, otrzymała szokującą wiadomość - jej ojciec zmarł i pozostawił jej coś w spadku. Tak właśnie Bella stała się właścicielką znanej drużyny futbolowej.
Zanim się zorientowała, uczyła się o sporcie, o którym nie miała dotąd pojęcia, a jej największym sprzymierzeńcem we wrogo nastawionym środowisku okazał się główny rozgrywający drużyny: Christian Knox - mężczyzna zbyt przystojny i zbyt pewny siebie, żeby mogło mu to wyjść na dobre. Christian nie ukrywa, że jego zainteresowanie nową szefową wykracza daleko poza ramy zawodowe, ale Bella nie może sobie pozwolić na żadne skandale. Poza tym nie ma szans, aby poukładana matematyczka i nieokiełznany sportowiec mogli do siebie pasować... Prawda?
Wydawnictwo: Illuminatio
Data wydania: 2023-09-27
Kategoria: Romans
ISBN:
Liczba stron: 392
Tytuł oryginału: The Game
Recenzja
Współpraca reklamowa z niegrzeczneksiążki wydawnictwo kobiece
Premiera: 27.09.2023 r.
„Rozkoszna gra” – Vi Keeland
Niespodziewany spadek. Nowe wyzwania. Walka z nieprzyjemnymi krewnymi. Przyjaźń, która wolnymi krokami przeistacza się coś niezwykłego.
Bella odziedziczyła drużynę piłkarską. Stara się ze wszystko robić idealnie, ale niektórzy rzucają jej wielkie kłody pod nogi. Ale ona nie jest z tych co się łatwo poddają, ze wszystkich sił walczy o to czego kiedyś nie miała. Uwielbia spędzać czas ze swoimi przyjaciółmi. Jej jedynym problemem jest brak zaufania aby się zaangażować. Bella nie miała łatwego życia, nie znała ojca, straciła młodo matkę, a teraz musi użerać się z nieprzejednaną rodzinką.
Christian to zawodowy zawodnik, który uwielbia to co robi. Hobby połączył z pasją. Diabelnie przystojny, ale nie typowy bad boy. Zna wagę słów i uczuć. Kiedy poczuje coś prawdziwego to będzie o to zabiegał tyle ile będzie trzeba. Nie przyspiesza niczego. Jest dżentelmenem w każdym calu, wysłucha, przytuli i będzie chronił.
Tym razem to ona nie jest pewna tego wszystkiego. Nie chce się angażować w coś co kompletnie nie wychodzi z jej obliczeń. Jednak coś mocno ją do niego przyciąga. Za to on, jak prawdziwy facet zabiega o nią. Nie jest wulgarny i chamski, ale zawsze z miłą aurą daje jej przestrzeń. Droczenie się i różne rozmowy pozwalają na wydobycie uczuć i emocji o jakich tych dwoje nawet nie śniło.
Autorka pozwoliła przenieść się do miejsca gdzie mecze widziałam na własne oczy, czułam ich emocje. Pozwoliła przyjrzeć się nowemu uczuciu, które kiełkowało w nich. On poczuł szybciej, a ona wolniej. Pokazała, że każdy ma swój określony czas na zakochanie. Vi jest mistrzynią w tworzeniu takich właśnie relacji. Dochodzi do tego humor, pikantne sceny i tajemnice, które zaskakują z każdą sekundą. I właśnie ta tajemnica, która wyskakuje jak królik z kapelusza powoduje wielką konsternację i szok. Gdy ją czytałam kompletnie się nie spodziewałam tego co szykują kolejne rozdziały. Miłe spotkania rozgrzewają serce, trudne tematy wywołują łzy, a gorące pocałunki rozpalają ciało. Autorka z wielkim smakiem przedstawia sceny intymne. Będzie ich z umiarem, nie za dużo, ani nie za mało. Uwielbiam książki Vi bo zawsze dostanę to na co czekałam. Z wieloma zaskoczeniami i pełnymi namiętności i pasji romansami. Jako zagorzała fanka takich romansów, byłam pełna radości, że miałam okazję czytać taką historię.
Jeśli macie ochotę na gorący romans seksownego sportowca i matematyczki to koniecznie sięgnijcie po „Rozkoszną grę” w której może będzie dwóch zwycięzców, a nie tylko jeden.
10/10
Christian jest pewny siebie, czasem aż za bardzo ale to właśnie ta cecha sprawia, że jest tak niesłychanie czarujący. Potrafi w najmniej oczekiwanym momencie słownie rozbroić przeciwnika jakim dla niego staje się Bella. Za punkt honoru stawia sobie zdobycie jej serca i dąży do osiągnięcia celu z takim niezwykłym i mimo dojrzałego wieku, chłopięcym urokiem. Nie można mu przy tym odmówić męskości co to, to nie. To połączenie jest bardzo intrygujące również dla otaczających go pań dlatego też nie może on narzekać na brak zainteresowania z ich strony. Mimo chemii jaka od początku pojawia się między bohaterami Bella z dystansem reaguje na jego zaloty co jedynie wyzwala w nim kolejne pomysły. Skrzywdzona w młodości dystansuje się do wszystkich obawiając się kolejnego zranienia co jest całkowicie zrozumiałe.
Połączenie umysłu ścisłego, który wszystko wielokrotnie przelicza ze znanym sportowcem to muszę przyznać bardzo oryginalny pomysł. Nie zabranie tutaj humoru, ciekawych dialogów a także tajemnic przeszłości, które mogą nieźle namieszać. Podobało mi się jak relacja Belli i Christiana się rozwijała, powoli, niespiesznie, bez zbędnych nacisków. Kolejną rzeczą, której się tu absolutnie nie spodziewałam jest wątek kryminalny i sprawa jakiej dotyczy. Pikanterii całości dodają niewątpliwie bardzo gorące fragmenty, których tutaj nie zabraknie. Nie będę zdradzać więcej nie chcąc wam psuć przyjemności z czytania a uwierzcie mi warto. Świetna pozycja na te długie, jesienne wieczory. Styl autorki jest bardzo przyjemny, lekki. To był bardzo dobrze spędzony czas z książką.
Bella to bardzo skromna dziewczyna, która już w wieku nastoletnim musiała nauczyć się dbać sama o siebie. Przez to ma znaczne problemy z zaufaniem. Ma niezwykle analityczny umysł i najlepiej czuje się w towarzystwie liczb. Nie potrafi współpracować z ludźmi, a gdy się denerwuje wyrzuca z siebie niewiele znaczące fakty naukowe. Nie przejmuje się także swoim wyglądem, a przekrzywione okulary to jej znak rozpoznawczy. Gdy nagle staje się milionerką i odnajduje swoją rodzinę, wielu taka zmiana statusu mogłaby uderzyć do głowy. Ale nie Belli. Jednak czy poradzi sobie w nowych okolicznościach?
Christian to gwiazda zespołu Bruins. Oczarowuje swoim uśmiechem, kobiety go kochają, a mężczyźni chcą się z nim przyjaźnić. Futbol to jego życie i właściwie wszystko podporządkował treningom, jednak to dzięki temu ma statut, rozpoznawalność i nie musi martwić się o pieniądze. Cechuje go nieokiełznana ambicja i nieustępliwość - nie tylko na boisku. A za kolejny cel wziął sobie nieśmiałą Bellę, która z miejsca go zauroczyła.
,,Rozkoszna gra" to kolejny romans sportowy w wykonaniu Keeland. Jej niebanalne pióro sprawia, że przez fabułę wprost się płynie. W tej książce postawiła na wyrazistych bohaterów, których cechy charakterystyczne sprawiają, że zapadają w pamięć, ale też z miejsca wzbudzają sympatię. Bywa dowcipnie, gorąco i zaskakująco, czyli tak, jak tylko Vi potrafi. Rozwój relacji postaci jest naturalny, nie sposób nie uwierzyć w uczucie, które między nimi się budzi, przy czym nie ma tu zbytniego pośpiechu, co mi osobiście przypadło do gustu. I choć Keeland, ogólnie rzecz biorąc, pisze odrobinę schematycznie, to zakręt fabuły, który przygotowała mnie osobiście pozytywnie zaskoczył, bo nie tego się spodziewałam. Dodając do tego szczyptę pieprzu, odrobinę słodyczy i tajemnicę sprzed lat, po raz kolejny zgotowała romans, który naprawdę warto poznać. A do tego przypomina czytelnikom, że rodzina to nie zawsze więzy krwi, a jednak w niczym to nie ujmuje sile takiej relacji. Idealna książka na jesienne wieczory - polecam!
Zwolniona za niestosowne zachowanie. Nie mogłam uwierzyć, kiedy czytałam list w moich rękach. Dziewięć lat. Dziewięć cholernych lat zapracowywałam...
Dwa lata po rozwodzie Valentine na portalu randkowym poznaje Forda. Jest mądry, przystojny, bogaty i... młody. Zdaniem Val, zdecydowanie za młody. Ale...
Przeczytane:2023-11-06, Ocena: 5, Przeczytałem,
To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki, jest to dla mnie jedna z tych pisarek po których książki sięgam w ciemno i tak naprawdę jeszcze nigdy nie zawiodłam się na jej powieściach. "Rozkoszna gra" jest to romans z motywem sportowym, który ją osobiście bardzo lubię. Do sięgnięcia po książkę zachęcił mnie interesujący opis. Stylistyka i język jakim posługuje się autorka jest bardzo lekki, prosty i przyjemny w odbiorze co sprawia, że książkę czyta się niesamowicie szybko, ja pochłonęłam ją w jeden poranek i nie odłożyłam póki nie przeczytałam ostatniego zdania. Fabuła została w interesujący sposób nakreślona i bardzo dobrze poprowadzona. Przyznaję, że początkowo myślałam, że będzie ona bardzo przewidywalna na szczęście Vi mnie tutaj pozytywnie zaskoczyła. Historia została przedstawiona z perspektywy obojga postaci, co pozwoliło mi lepiej ich poznać, dowiedzieć się co czują, myślą, z czym się borykają, a tym samym mogłam lepiej zrozumieć ich postępowanie oraz decyzję. Bella i Christian od pierwszych chwil zaskarbili sobie moja sympatię. Oboje reprezentują takie wartości, takie usposobienia, że po prostu nie sposób ich nie polubić, a w szczególności Christiana, który całkowicie ujął mnie swoim czynami. Autorka w rewelacyjny sposób poprowadziła relację bohaterów. Wszystko było bardzo naturalne, toczyło się swoim niespiesznym rytmem, pozwalając Czytelnikowi skupić się na gestach, słowach i odczuciach towarzyszących głównym postaciom i jednocześnie dało się wyczuć wyraźną chemię między Bellą a Knoxem. Bardzo zaintrygował mnie wątek związany ze śmiercią mamy Belli i muszę przyznać, że takiego rozwinięcia tej kwestii to ja się nie spodziewałam, naprawdę. Autorka naprawdę świetnie to rozegrała, zmuszając tym samym Czytelnika do refleksji oraz ukazując najważniejsze wartości w życiu człowieka. Śmiałam się i wzruszałam razem z bohaterami. Świetnie spędziłam czas z tą książką i czekam już na kolejne powieści spod pióra autorki! Polecam!