,,Na gorącym uczynku" Joanny Jurgały Jureczki - znakomitej badaczki i autorki bestsellerów o rodzie Kossaków - to zbiór fascynujących felietonów o ikonach polskiej kultury, bohaterach i autorach lektur szkolnych. Jurgała ,,przyłapuje" swoich bohaterów w sytuacjach kłopotliwych, ale dzięki temu zostają oni odkurzeni, krew w nich zaczyna krążyć, nabierają barw, budzą sympatię i wzruszenie. Galeria postaci, zestawiona zaskakująco. Tak o nich w szkole się nie mówiło, nie uczyło. Romansujący Mickiewicz, który dziwnym trafem nie może przedrzeć się do Powstania, o czym ponoć marzył, Sienkiewicz, który został zdiagnozowany przez komunistyczną cenzurę jako wstecznik i religiant, cudem uratowany przez Stalina; Julian Przyboś zarozumialec i koniunkturalista, zakochany w uczennicy (dziś miałby może z tego powodu poważne procesy), Asnyk, Iłłakowiczówna, wielka poetka, sekretarka i platoniczna kochanka marszałka Piłsudskiego; Julian Ochorowicz, słynny filozof, wynalazca, wywołujący i fotografujący duchy. Dla jednych geniusz, dla innych szarlatan, który miał ogromny wpływ na znanych pisarzy. Gdyby nie on, być może Reymont nie napisałby ,,Chłopów" zasługujących na ,,Nobla". Dalej demoniczny Przybyszewski, Wyspiański, Konopnicka kokietująca mężczyzn i kobiety ,,Matka Polka", Szymborska, król Poniatowski - cała armia nadająca się do odkurzenia. Książka Jurgały-Jureczki to odpowiedź na pytanie Boya - Żeleńskiego: kto lepiej służy sprawie pomnikowych postaci, czy ten, który im daje nowe życie i odnawia ich przymierze z czytelnikami, czy ten, kto bezmyślnie macha kadzielnicą przed starym, zakurzonym posążkiem? Odpowiedź jest oczywista. Są nią teksty pełne finezji, zbudowane z nieznanych, wygrzebanych w archiwach, często wstydliwie zamiecionych pod dywan, faktów.
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2022-03-22
Kategoria: Biografie, wspomnienia, listy
ISBN:
Liczba stron: 320
Język oryginału: polski
Czyż nie lubimy podglądać bliźnich, a jeszcze jeśli są postaciami powszechnie znanymi, wybitnymi twórcami, artystami, pisarzami?
Naszą ciekawość w tej materii zaspokoi książka Joanny Jurgały-Jureczki “Na gorącym uczynku”. Jest to zbiór luźnych felietonów, anegdot, ciekawych opowiastek o życiu znanych, wybitnych osób z dziedziny literatury, sztuki, polityki, nauki. Galeria postaci została dobrana niezwykle trafnie, no bo któż nie słyszał o Mickiewiczu, Piłsudskim, Konopnickiej czy Matejce. Owszem, uczyliśmy się o nich w szkole, ale Jurgała -Jureczka odbrązowiła ich wizerunek, zaglądając do ich prywatnych mieszkań, sypialni, przeglądając ich szafy, bagaże, pisząc o ich lękach, fobiach, obsesjach. Tego jeszcze nie było!
Zaczyna od Konopnickiej obchodzącej jubileusz 25-lecia pracy twórczej i cóż, okazuje się, że ta nobliwa pisarka, matka ośmiorga dzieci, to zdaniem autorki kobieta bardzo interesująca, inteligentna, kokietująca mężczyzn, wzbudzająca w nich gwałtowne, namiętne porywy serca.
Nie mogło w tej publikacji zabraknąć i Sienkiewicza, twórcy Trylogii, której to wydanie w Polsce Ludowej uratował sam Józef Stalin. Pojawia się Mickiewicz jak zwykle zakochany, niemogący przedrzeć się do powstania. I zauroczona nim stateczna mężatka Konstancja Łubieńska, wpłacająca na jego konto przez lata spore sumy.
Jest też Matejko, zdominowany przez żonę i nieśmiały Wyspiański, demoniczny Przybyszewski. Fakty z życia Piłsudskiego, Przybosia, Asnyka, Przerwy-Tetmajera, Kossaków, Orzeszkowej mieszają się z ich dziełami, przemyśleniami, zainteresowaniami, słabostkami, wadami. Ich szkolny, poważny wizerunek został odkurzony, odbrązowiony, ukazany w pełnej krasie. To dzięki temu zabiegowi te wielkie, encyklopedyczne postacie nabierają barw i zaczynają budzić sympatię.
Myślę, że “Na gorącym uczynku” to bardzo dobrze napisana pozycja, poprzedzona na pewno solidną pracą badawczą jej autorki. Moją uwagę zwróciła rzetelność tej publikacji, dokładność w przedstawianiu faktów, ciekawostek oraz język, świetnie oddaj “Na gorącym uczynku” to na pewno interesująca pozycja, zalecam jednak jej uważną lekturę, by żaden szczegół nie umknął naszej uwadze!
Cała recenzja: https://www.czytelnika.pl/2022/03/na-goracym-uczynku-joanna-jurgaa.html
Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu ZYSK I S-Ka
Książka ukazała się 15 marca nakładem Zysk i S-ka Wydawnictwo
Joanna Jurgała-Jureczka podbiła moje serce biografiami na temat rodu Kossaków, dlatego po jej nową książkę ,,Na gorącym uczynku" sięgnęłam bez obaw.
I nie zawiodłam się - dostałam wspaniałe, pełne anegdot opowieści o polskich artystach, bardziej i mniej znanych. A wszystko to napisane barwnie, ale i z wyczuciem, z klasą, bez taniej sensacji, nawet jeśli mowa o skandalach i miłosnych, erotycznych przygodach.
Podczas lektury tego zbioru felietonów na myśl często przychodzili mi ,,Brązownicy", dzieło Tadeusza Boya-Żeleńskiego, który odbrązowił, odarł ze złudzeń i legend znane postacie, udowadniając, że byli po prostu ludźmi, z wadami, słabościami, co wcale nie musi umniejszać ich zasług i dorobku.
Tym samym tropem poszła Joanna Jurgała-Jureczka, która bohaterom swojej książki poświęciła kilkadziesiąt, kilkanaście albo tylko kilka stron. Spotykamy tu m.in. Marię Konopnicką, Adama Mickiewicza, Juliana Przybosia, Adama Asnyka, Henryka Sienkiewicza, Stanisława Przybyszewskiego, Jana Kasprowicza, Kazimierę Iłłakowiczównę...
Fascynujące jest jednak to, że towarzyszą im też postacie mniej znane (albo odwrotnie - bo dziś chyba powszechnie Polakom bardziej znany jest Józef Piłsudski niż jego sekretarka, poetka Iłłakowiczówna).
Autorka sporo miejsca poświęciła duchom w sensie dosłownym (np. w przypadku malarza Henryka Siemiradzkiego i Juliana Ochorowicza, poety, filozofa, wynalazcy, człowieka-orkiestry) jak i przenośnym.
Poznajemy także obiekty westchnień znanych artystów, ich bliskich, znajomych, miłośników... A wszystko to ukazane na tle epok literackich i ważnych wydarzeń historycznych.
Niewątpliwą zaletą książki jest styl, który łączy lekkość języka i poczucie humoru z powagą przekazu.
Czyta się szybko, z wielką przyjemnością.
Interesujące są również zdjęcia opatrzone rozbudowanymi opisami.
Polecam
BEATA IGIELSKA
Justyna Skotnicka powraca do swoich rodzinnych stron. Zostaje kustoszem niewielkiego muzeum hrabiny Doenhoff. Pełna obaw, czy poradzi sobie w nowej sytuacji...
Jeśli sądzisz, że o drugim człowieku wiesz wszystko, nie masz pojęcia, jak bardzo się mylisz... Wśród urokliwych krajobrazów portugalskiego miasteczka...
Ocena: 5, Przeczytałam,
Kogo Joanna Jurgała-Jureczka przyłapała „na gorącym uczynku”? Duchy. Znana do tej pory z pisania o rodzie Kossaków badaczka podjęła się nowego projektu. Aby go zrealizować przywołała duchy artystów. Nie w sensie dosłownym, chociaż wątki spirytystyczne pojawiają się w książce. Pisarka poszperała w ich życiorysach i niczym rasowy poszukiwacz skarbów, odnalazła perełki. A perły nie są kryształowe.
Rzucę kilka nazwisk, które powinniście kojarzyć ze szkoły: Mickiewicz, Wyspiański, Konopnicka, Przerwa-Tetmajer, Sienkiewicz. Wielkie nazwiska, prawda? Zapewne na lekcjach języka polskiego mówiliście o ich dziełach. Jakie to wszystko piękne i doniosłe. Zapewne wasz nauczyciel wzniósł te postacie na piedestał i podkreślał jak wielcy Polacy to byli. Nie ujmując talentu, dokonań itp. można zapomnieć, że to byli ludzie, a nie bożki, że jak ludzie mieli swoje problemy, słabostki, pragnienia, że podejmowali raz mądre, raz głupie decyzje. Joanna Jurgała-Jureczka przypomina o tym, a wręcz skupia się na ich ludzkiej naturze.
Można powiedzieć, że „Na gorącym uczynku. Duchy artystów” to plotkarska publikacja. Pierwszy tekst traktuje o Marii Konopnickiej i na jego przykładzie uzasadnię skąd moja opinia. „(…) polska poetka, ta, która pisze przecudne wiersze, że ojczyzna to ziemia święta; ta, która pyta – kochasz ty dom, rodzinny dom...”[1]. Prawdziwa „matka-Polka” (ósemka dzieci). Joanna Jurgała-Jureczka, zamiast wzdychać nad jej talentem, pyta prosto z mostu: „Czy Maria Konopnicka była seksowna i zmysłowa? (…) czym przywabiała? W jaki sposób flirtowała i kokietowała?”[2]
Czy wypada, czy nie wypada rozgrzebywać – jak autorka książki cytuje za tygodnikiem „Rola” - prywatno-rodzinno-szlafrokowe sprawy?[3] Nie jest to do końca eleganckie, jednakże osoby publiczne są często na to skazane, a w tej publikacji mamy z takimi do czynienia. W tym miejscu muszę podkreślić, że autorce „Na gorącym uczynku” udało się zachować należny bohaterom książki szacunek. Nie ma w niej atmosfery taniej sensacji, co dla mnie jest ogromnym plusem. Nie chcę się z nikogo śmiać, czy umniejszać jego osiągnięć. Lubię za to poznawać ludzkie oblicze twórców, a do tego chłonąć klimat, obyczajność epoki w jakiej żyli.
Zostanę jeszcze na moment przy stylu w jakim napisano książkę. Ma ona w sobie coś takiego, że wydaje się dla każdego – no to mi się zrymowało. Nieważne, czy interesujesz się szeroko pojętą sztuką. Nie musisz. To nie ma być powtórka z języka polskiego. Czy to ważne, że o postaciach historycznych? Często życie pisze ciekawsze historie, niż te rodzące się w umysłach pisarzy.
Teksty o poszczególnych osobach składają się z krótkich akapitów. Zazwyczaj wpływa to pozytywnie na szybkość czytania, i pewnie jest tak również w tym przypadku, jednak mi nieco zaburzało to płynność. Troszkę rwały mi się opowiadane historie. Nie znaczy to, że nie czytałam ich z przyjemnością – była ona ogromna. Natomiast wydaje mi się, że połączenie niektórych fragmentów sprawiłby, że tekst byłby bardziej potoczysty.
„Inne wieją wiatry, które uchylają firany w pokojach ludzi, którzy są na topie. Chcemy zobaczyć co jest w środku”[4]. Dlaczego mamy czytać wyłącznie o współczesnych celebrytach? Może jestem dziwna, ale mnie dużo bardziej interesują ci, którzy mimo upływu lat żyją dzięki swoim pracom, a nie sezonowe gwiazdki. „Na gorącym uczynku” idealnie wpisuje się w te zainteresowania.
[1] Joanna Jurgała-Jureczka, „Na gorącym uczynku. Duchy artystów”, wyd. Zysk i s-ka, Poznań 2022, s. 15.
[2] Tamże, s. 16.
[3] Tamże, s. 31.
[4] Tamże, s. 32.