Nicco jest młody, ironiczny, dowcipny i bystry. Ma tylko jeden problem: jego dziewczyna, Alessia, odeszła od niego, mówiąc na pożegnanie jedynie ,,Przykro mi". Nicco nie może się z tym pogodzić: rok wspaniałego, radosnego i intensywnego związku przekreślony bez słowa wyjaśnienia. Na szczęście jest Gruby, dawny kumpel z liceum, trochę nieokrzesany, ale bardzo sympatyczny, pełen energii, który ciąga Nicca po imprezach, barach i kolacjach. Od roku jest zakochany w dwóch dziewczynach naraz, pracuje przez internet i sprzedaje pirackie płyty z muzyką i filmami. To człowiek, który odnajdzie się w każdej sytuacji. Nie ma żadnych skrupułów, by wykorzystywać okazje, które życie serwuje mu na srebrnym półmisku. Zupełnie inaczej niż Nicco, który wszędzie widzi problemy i ma do siebie żal za wiele zdarzeń z przeszłości, na przykład obwinia się o to, że za rzadko mówił ojcu, jak go kocha. Wymyśla sobie od kretynów za każdym razem, kiedy wspomina chwile, w których czuł, jak bardzo kocha Alessię, ale nie znajdował słów, by jej o tym powiedzieć. Pewnego wieczoru w Rzymie w jego poobijanym życiu pojawiają się dwie turystki z Polski. Gruby i Nicco nadskakują im, jak tylko Włosi potrafią. Gorące lato, Rzym, wszechobecne piękno i pragnienie, by spełniły się marzenia. Każdy z bohaterów otrzyma szansę na szczęście. Czy Nicco otworzy swoje serce przed cudzoziemką? Czy zabrać głos nowemu uczuciu? Czy będzie w stanie definitywnie rozliczyć się z przeszłością i cieszyć nowym rozdziałem swojego życia, nawet jeśli ten będzie trwać tylko chwilę?
Wydawnictwo: Muza
Data wydania: 2014-03-19
Kategoria: Literatura piękna
ISBN:
Liczba stron: 320
Nicco to młody mieszkaniec Rzymu. Na co dzień pracuje w kiosku z prasą i jako agent nieruchomości. Właśnie został porzucony przez dziewczynę, Alessię. Nie może w to uwierzyć. Cały czas myśli, że dziewczyna jeszcze wróci do niego. Poza tym nasz bohater tęskni za nieżyjącym już ojcem, obwinia się za to, że nie zdążył mu powiedzieć za życia, że go kocha. Na szczęście jego kolega - Gruby, próbuje go rozweselić na różne sposoby. I w trakcie ich wspólnych eskapad nieoczekiwanie poznają dwie polskie turystki...
Styl pisarza ułatwia utożsamienie się z bohaterami. Postacie są szczegółowo scharakteryzowane. W książce poznajemy Grubego, kochliwego lekkoducha, wielu dość specyficznych klientów kiosku Nicca, jego siostry wraz z ich ogromnymi problemami, Pepe - niebezpiecznego byłego partnera jednej z sióstr i oczywiście dwie wesołe Polki. Jesteśmy świadkami jak główny bohater - Nicco w każdej wolnej chwili wspomina zakończony już związek z Allesią. Momentami jest to odrobinę drażniące.
Wielką zaletą tej pozycji jest to, że w książce pisarz zawarł ważną maksymę, która głosi, że miłość składa się z głupich, bezsensownych drobiazgów, które czynią nas szczęśliwymi, a spostrzegamy to dopiero wtedy, gdy ich zabraknie. Uważam, że ta myśl sprawia, że powieść staje się powodem do głębszych refleksji.
Plastyczne i obrazowe opisy miejsc zapraszają odbiorcę do wizyty w słonecznej stolicy Włoch - Rzymie. Pisarz ukazał to miasto jako doskonałe miejsce romantycznych porywów serca. Autor używa tu również dość specyficznego słownictwa, zaczerpniętego z języka młodzieży - moim zdaniem dokonał w tej materii dobrego wyboru. Napotkałam tu dość nieskomplikowaną fabułę, dzięki czemu powieść jest lekka i przyjemna. W sam raz na plażę. Polecam tę pozycję wszystkim miłośnikom gatunku i fanom Federica Moccii. Z uwagi, że to moje pierwsze, bardzo udane spotkanie z twórczością tego autora, w niedługim czasie zamierzam przeczytać pozostałe jego książki.
Federico Moccia (rocznik 1963) włoski reżyser filmowy, scenarzysta i pisarz, urodził się w Rzymie. Jego debiutem reżyserskim był film "Palla al centro" w 1987 roku. Od 1986 roku współpracuje z telewizją tworząc scenariusze do seriali i programów telewizyjnych. W 1992 wydał swoją pierwszą powieść "Trzy metry nad niebem". Powieść odniosła wielki sukces. Później napisał kolejne książki, które zostały również dobrze przyjęte przez czytelników i zostały przetłumaczone na kilkanaście języków.
Czysta realność.
Ten kto miał styczność z twórczością Federica Moccia wie doskonale, że autor potrafi zaczarować. Pisząc o codziennym życiu, opisując perypetie ludzi, zdarzenia, które mogą dotyczyć każdego z nas, zyskał rzeszę wiernych fanów. W książkach Federica Moccia odnajdujemy prawdziwe życie, codzienność. ,,Chwila szczęścia" to właśnie taka nasza chwila szczęścia z historią, która chwyta za serce i nie chce puścić choćby na chwilę.
,,Życie to film z jednym tylko ujęciem, nie ma dubli."
Nicco przeżywa ciężki okres w swoim życiu - zmarł jego tata, z którym był blisko oraz rzuca go dziewczyna, z którą miał nadzieję spędzić życie. Do tego nagle staje się głową rodziny i spadają na niego problemy sióstr. Ze swoim przyjacielem Grubym poznaje dwie cudzoziemki - Polki. Ta znajomość ma ogromny wpływ na Nicco, szczególnie spędzany czas z piękną Anią.
,,Przyjaciół nie musisz rozumieć, akceptujesz ich."
Historia Nicco i Ani bardzo mnie zaskoczyła, oczywiście pozytywnie. ,,Chwila szczęścia" to lekka i zabawna powieść, którą czyta się szybko i przyjemnie. Federico Moccia umie przelać prawdziwe życie na kartki papieru i sprawić, by czytało się te historie z wypiekami na twarzy. Intryguje, bawi i ciekawi na każdej stronie. Autor pomiędzy wierszami daje nam do zrozumienia, że inni ludzie również mają problemy, żebyśmy nie przekreślali swojego życia, gdy los nam rzuci kłody pod nogi.
Strata bliskiej osoby, przyjaźń, złamane serce, nowe znajomości - to problemy, które zdarzają się każdemu. Federico Moccia w taki sposób opisuje te wydarzenie, że nie jesteśmy w stanie choćby na chwilę odłożyć książki. Autor ma talent do pisania wciągających powieści. Każda jego powieść pochłania czytelnika, wciąga w wir i zatracamy się w niej bez reszty. I tak też jest w przypadku ,,Chwili szczęścia". Już od początku czytanki zostaje wciągnięty w wir wydarzeń. Autor nie daje chwili wytchnienia, zaskakuje nowymi wydarzeniami, pięknymi opisami magicznego Rzymu, potraw, muzyki. Włochy to fantastyczny kraj z przepięknym językiem, tradycjami i obyczajami, a Federico Moccia w swojej powieści stara się nam przybliżyć to piękno. Jeżeli jeszcze nie kochacie Włoch, to zapewne po zapoznaniu się z twórczością Moccia będziecie co najmniej zauroczeni tym magicznym krajem.
,,Prawdziwy przyjaciel to taki, który wszystko o tobie wie i takiego cię akceptuje."
Bohaterowie powieści są bardzo dobrze wykreowani. To postacie barwne, złożone. Główni bohaterowie, czyli czwórka młodych ludzi, mają za zadanie zbliżyć się do czytelnika, by mógł się z nimi utożsamić. I tak też się dzieje. Każdy zapewne odnajdzie cząstkę siebie w postaciach, jakie stroszył Moccia. Bohaterowie drugoplanowi to również idealnie wykreowane postacie, które dopełniają fabułę. A cała fabuła jest idealnie dopracowana, ciekawa i intrygująca. Czytając o takiej realnej codzienności, człowiek ma wrażenie, że czyta o sobie, o kimś bliskim. Momentami mamy wręcz pewność, że ta książka jest o nas, opasuje nasze życie. To bardzo fajne uczucie, jednak czasami ta realność może przerażać - oczywiście w dobry sposób.
Czytając ,,Chwilę szczęścia" z mojej twarzy rzadko znikał uśmiech. To pogodna powieść, mimo, że Nicco przeżywa trudne chwile. Autor stworzył naprawdę niesamowitą historię, którą zapamiętam na bardzo długo. Szczerze polecam książkę każdemu czytelnikowi. Szczególnie tym, którzy jeszcze nie znają Federica Moccia - będziecie zachwyceni lekkością pióra i realnością historii. Bo przecież każdy z nas zasługuje na chwilę szczęścia.
"Chwila szczęścia" Federica Moccii to powieść młodzieżowa, obyczajowa, która zmusza do refleksji na temat śmierci, rozstania z bliską osobą oraz poszukiwania szczęścia.
Dla każdego z nas chwila szczęścia jest czymś innym. Każdy człowiek inaczej ją postrzega, definiuje. Może to być np. poprawa pogody: chwila szczęścia... kiedy dopiero przestało padać, ty musisz wyjść i postanawiasz nie brać parasola. Jesteś już na zewnątrz, a na niebie pojawia się tęcza i zaraz po niej słońce. Rozumiesz, co znaczy wiara. Albo drobny gest drugiego człowieka: chwila szczęścia... kiedy stoisz w supermarkecie w kolejce do kasy, nie spieszysz się, ale osoba stojąca przed tobą widzi, że masz znacznie mniej rzeczy od niej, i chce cię przepuścić. Mówisz, że nie trzeba. Ale czujesz, że zyskałeś przyjaciela do grobowej deski. Choć nigdy więcej go nie spotkasz. A czym jest dla bohatera powieści Federico Mocci?
Głównym bohaterem jest Nicco, 20-letni chłopak, który po śmierci ojca musiał zająć się matką i młodszą siostrą. Do niedawna spotykał się z Alessią, która postanowiła bez słowa wyjaśnienia od niego odejść. Musiało mu wystarczyć rzucone na koniec "Przykro mi". Nicco nie może się pogodzić z tą stratą i myśli, że jeszcze wszystko to jedno wielkie nieporozumienie. Jego towarzyszem jest Gruby, przyjaciel z czasów liceum, który próbuje mu pomóc zaakceptować nową sytuację. Pewnego dnia Nicco i Gruby poznają dwie turystki z Polski - Anię i Paulinę, które przyjechały do Rzymu na wakacje. Czy czwórce bohaterów uda się odnaleźć swoje szczęście? Czy wykorzystają daną im szansę?
Nicco i Gruby to ogień i woda. Pierwszy pracuje w kiosku i biurze nieruchomości, jest spokojnym chłopakiem, trochę sentymentalnym, przywiązuje się do drugiej osoby. Drugi pracuje w domu i tworzy strony internetowe, jest rozrywkowy, trochę nieokrzesany, w dodatku spotyka się z dwoma, a nawet trzema dziewczynami naraz. I zwykle nie może się zdecydować na żadną z nich.
Początkowo relacje Polek z Włochami nie należą do łatwych. Ania i Paulina słabo mówią po włosku, zaś Nicco i Gruby kojarzą kilka słów po angielsku - wynikają z tego zabawne nieporozumienia. Jednak, jak wiadomo, zakochani potrafią znaleźć wspólny język.
"Chwila szczęścia" to całkiem dobra powieść młodzieżowa, choć niepozbawiona wad. Federico Moccia przemyca mądrości życiowe - niektóre zbyt oczywiste, przez co nie ma w nich nic zaskakującego. Jedna jest myśl jest jednak dość istotna, że na miłość składają się drobne rzeczy, które sprawiają, że jesteśmy szczęśliwi. A gdy ich zabraknie, czujemy pustkę. Niestety czasami tych złotych myśli jest za wiele, przez co powieść staje się mało dynamiczna, trochę długo się rozkręca - mniej więcej od połowy. Co mnie raziło, to wulgaryzmy oraz zbyt pikantne opisy (jak na powieść młodzieżową).
Trzeba przyznać, że Moccia świetnie scharakteryzował postacie. Alessię - trochę zwariowaną ukochaną Nicco; Valerię - młodszą siostrę Nicco, która spotyka się jednocześnie spotyka się z poetą i z niebezpiecznym Pepe, z którym chce zerwać; Fabiolę - straszą siostrę Nicco, która zdradza męża z dawną miłością. Obie liczą na to, że brat pomoże im uporządkować ich życie. Co więcej, opisy słonecznego Rzymu, restauracji, w których serwowana jest pyszne włoskie dania oraz aromatyczna kawa, zachęcają do wizyty w tym mieście.
Dobrym zabiegiem jest zastosowanie narracji pierwszoosobowej, dzięki czemu możemy bardziej wczuć się w sytuację Nicco - poznać jego myśli, plany, marzenia. Czasami za bardzo wszystko analizuje, wraca do przeszłości, to do niczego nie prowadzi. Dlatego mimo że powieść dzieje się w czasie wakacji, nie ma w niej lekkości charakterystycznej dla tej pory roku. Przez to, że główny bohater stracił ojca i dziewczynę, jego postrzeganie świata nie jest zbyt optymistyczne, do jego myśli przenika gorycz. Dopiero gdy pojawia się Ania, jego podejście trochę się zmienia.
Na pewno nie jest to lekki romansik osadzony w słonecznym Rzymie, jakby mogło się wydawać. Powieść zmusza do refleksji na temat śmierci, rozstania z bliską osobą oraz poszukiwania szczęścia. Polecam ją miłośnikom powieści obyczajowych, powieści dla młodzieży oraz Federica Moccii.
Opowieść o wakacyjnym romansie młodych Włochów, z cudzoziemkami, które okazują się być Polkami. Nicco po bolesnym rozstaniu z dziewczyną przeżywa trudne chwile, jednak jego przyjaciel Gruby nie pozwala mu zamartwiać się zbyt długo, zapewniając liczne rozrywki.
Na ich drodze stają dwie piękne i inteligentne dziewczyny z Polski Ania i Paula, od tego czasu młodzi spędzają każdą wolną chwilę, pomimo bariery językowej nawiązują bardzo dobry kontakt, wydaje im się, że znają się od zawsze. Dziewczyny zwiedzają z chłopakami Włochy, kosztują regionalnych potraw, poznają ich zwyczaje.
Jak ich losy potoczą się dalej, kiedy Polki będą musialy wrócić do kraju, czy będzie to tylko chwila szczęścia czy ich znajomość przerodzi się w coś poważnego?
Czy Nicco uwolni się od rozpaczy za byłą dziewczyną?
Jak Paula wpłynie na Grubego, czy da się w ogóle zmienić chłopaka, który dotychczas zminiał dziewczyny jak rękawiczki?
- kontynuacja przeboju wydawniczego Trzy metry nad niebem - pełna realizmu, śmiała powieść o miłości, seksie, dojrzewaniu, przyjaźni, namiętności i marzeniach-...
Federico Moccia to #1 wśród włoskich autorów. Ma na koncie 10 milionów sprzedanych egzemplarzy. Każda jego książka jest bestsellerem. Sofia nie poznaje...
Przeczytane:2014-03-17, Ocena: 4, Przeczytałam, 52 książki - 2014, Lit. współczesna, Lit. włoska, Mam,
"Czasami jesteśmy tacy roztargnieni, że kolejny dzień nie wydaje się nam szczególnie ważki. Tymczasem codziennie może wydarzyć się coś, co odmieni nasze życie, codziennie może być ten nowy dzień".
Czym jest szczęście? Pewnie każdy z Was posiada inną definicję szczęścia. Dla jednych szczęściem jest miłość, dla drugich rodzina, a jeszcze innych praca. Ale bywa też tak, że nie zdajemy sobie sprawy ze szczęścia jakie posiadamy. Czasami po fakcie możemy stwierdzić, że szczęście uciekło nam tuż sprzed nosa i już nie wróci. Szczęście dla jednych może trwać w nieskończoność, dla innych może trwać tylko tytułową chwilę. Jak jest w przypadku nowej powieści włoskiego pisarza?
Główny bohater Nicco pracuje rodzinnym w kiosku z prasą, a po godzinach dorabia w agencji nieruchomości. Chłopak jest w szczęśliwym związku z Allesią, który trwa dość długo, ale jeszcze nigdy nie wyznał jej miłości. Postanawia uczynić to w dniu jej urodzin, jednak nie zdąża. Allesia bez słowa wyjaśnienia żegna chłopaka słowami "przykro mi". Nicco również przeżywa śmierć ojca, z którą nijak nie może się uporać. Chcąc nie chcąc , mimo młodego wieku stał się głową rodziny. Bohater ma dwie siostry i mieszka z młodszą z nich oraz mamą. Tak się składa, że obie siostry mają tendencje do mieszania Nicca do swoich problemów, przysparzając mu tym samych kłopotów, z których musi wyjść obronną ręką. Chłopakowi pozostaje przyjaciel - Gruby, który zapewnia mu różnorodne rozrywki. Pewnego dnia w knajpce poznają dwie turystyki z Polski - Anię i Paulinę. Czas im leci na zwiedzaniu, jedzeniu, wygłupianiu się, ale także czekają ich niespodzianki. Mimo, że Nicco nadal myśli o Allesi, z Anią zaczyna łączyć go coraz więcej. Jak potoczą się dalsze losy bohaterów?
"Straciłem coś i to spowodowało, że przestałem marzyć, a jednego jestem pewien" bez marzeń nigdzie nie dojdziesz".
Powieść Federico Mocci posiada specyficzny klimat, wynika to z tego, iż sam styl autora jest właśnie taki. Objawia się to zaskakującą i wielowarstwową fabułą, a także można zaobserwować liczne, rozbudowane dialogi, bogate, barwne opisy i skomplikowane losy bohaterów. Po raz kolejny autor udowadnia, iż jest doskonałym obserwatorem wśród młodzieży. Swoje spostrzeżenie świetnie przekłada na fikcyjnych bohaterów, dzięki temu zabiegowi sprawiają wrażenie autentycznych.
Kilka słów wypadałoby właśnie powiedzieć o kreacji bohaterów. Zacznę od Nicca, który po śmierci ojca musi szybko dorosnąć i przejąć jego obowiązki domowe. Czasami sobie z tym radzi, czasami nie, ale zrzucam to na karb młodego wieku. W sferze uczuciowej kocha szaleńczo Allesię, ale skoro jej tego nie wyznał, to nasuwa się pytanie, czy na pewno? Poza tym dosyć szybko zaczyna "kręcić" z Polką, w między czasie ma krótki epizod z koleżanką z pracy. Widać, że nie może do końca odnaleźć się w dorosłym świecie, także widać wyraźnie, że ma problem z mówieniem o swoich uczuciach i emocjach.
Postać "Grubego" to dla mnie typ cwaniaka i tyle w tym temacie, na wszystko ma ripostę, od roku chodzi z dwoma dziewczynami, a Polkę ma jaką trzecią. Przebija o głowę głównego bohatera. Nie wiem jak to się stało, ale polubiłam slang, te teksty, którymi bohaterowie się posługują, chociaż oni sami pozostają mi lekko obojętni. Wprawdzie dla Nicca budzi się we mnie lekkie współczucie.
"Chwila szczęścia" to powieść, która przeplata „luźne” fragmenty, z fragmentami bardzo życiowymi, trudnymi wyborami, a także refleksją na temat przeznaczenia. Mam tu na myśli odczytanie znaków, czy wskazówek, za którymi (po właściwym odszyfrowaniu) powinniśmy podążać. Początkowo trudno byłoby mi się wgryźć w fabułę, przyczyny doszukuję się w rozmyślaniach bohatera, które były notorycznie wtrącane. Chodziło tu głównie o rozważania na temat Allessi, które czasami były irytujące i ckliwe. Następstwem takiego działania było gubienie przeze mnie wątku głównej fabuły, jednak z kolejnym stronami było już lepiej. Zakończenie powieści zapowiada kontynuację losów bohaterów, wszystko wskazuje też na to, że ze słonecznego Rzymu przeniesiemy się do Polski.
To już moje trzecie spotkanie z tym autorem. Na swoim koncie odnotowałam tytuły takie jak: "Mężczyzna, którego, nie chciała pokochać" i "Amore 14". W moim osobistym odczuciu poprzedniczki były odrobinę lepsze. Warto zwrócić uwagę na projekt okładki, który przywołuje na myśl nadchodzącą wiosnę i lato. Ta powieść też właśnie taka jest, że wyprowadza nas z letargu zimowego i wprowadza stopniowo w słoneczne promienie, gdzie przyjdzie zrzucić "ciężką" garderobę. W utworach Mocci cenię sobie nawiązania do muzyki, w "Chwili szczęścia" również znajdziecie kilka propozycji utworów.
"Chwila szczęścia" to dobra lektura, która może stać się rozrywką, jeszcze długich wieczorów, dodatkowo wprowadzi Was w wiosenny nastrój. Książka skierowana jest raczej do młodej grupy czytelników, dlatego też tej społeczności szczególnie ją polecam.
"[...] życie to film z jednym tylko ujęciem, nie ma dubli".
http://ksiazkowa-fantazja.blogspot.com/2014/03/chwila-szczescia-federico-moccia.html