Znajdziecie mnie na ig @she__vvolf oraz na moim blogu shevvolf.blogspot.com :)
Pomijając fakt, że bohaterami są wszelkie 'stwory' ze świata umarłych - takie jak spaleńcy, cieniści, zmory, zwidy, upiory, czy bezkosty? Głównymi bohaterami tej niesamowitej powieści są wspomniana już wyżej Magda, oraz jej wuj - Feliks. Magda to ktoś więcej niż po prostu nudząca się dwudziestolatka, która zabija czas tropiąc 'potwory'. To przede wszystkim młoda dziewczyna, która wie czego chce i potrafi do tego dążyć. I taki typ bohaterek żeńskich? Wprost uwielbiam! Magdę polubiłam już od pierwszych stron - zaradna, inteligentna, bystra i na swój sposób uroczo postrzelona. Zapatrzona w swojego wujka 'jak w obrazek', zrobi wszystko, by pomóc zmierzyć mu się z tym, co wykracza poza ludzką logikę i naukę. Niestety dla niej, Feliks nie jest zbyt zachwycony jej nadgorliwością w tym temacie, co w żaden sposób nie ostudza zapału Magdy. Efektem są przezabawne momentami wymiany zdań, bądź regularne kłótnie - jedna nawet zakończyła się wyprowadzką dziewczyny z domu, który dzielą razem. Jednak krew nie woda, stąd nawet będąc skłóconymi? Magda skoczyłaby za Feliksem w ogień i vice versa.
Feliksa spotykamy dwa razy w powieści. Jakim cudem? Ano takim, że Feliks to "żniwiarz" - jedyny taki osobnik, który ma umiejętności i niejako z przeznaczenia? Jest tym, który może walczyć z nawimi - istotami, które zamiast umrzeć, wciąż błąkają się w takiej, czy innej postaci po ziemskim padole. A co znaczy, że spotykamy się z nim w powieści dwa razy? Otóż 'żniwiarz' może stracić ciało, które dotychczas zajmował i w związku z tym musi czekać na kolejną okazję, kiedy 'odpowiednie ciało' pojawi się i będzie mógł je zająć, tuż po tym, jak jego ziemski posiadacz, opuści nasz padół łez. Przyznam szczerze, że Feliks w ciele wyrośniętego nastolatka miał swój specyficzny urok, który spowodował, że pomimo jego ciągłych złośliwości i ciętego języka? I tak go polubiłam i właściwie przez cały pierwszy tom trzymałam mocno kciuki za to, żeby przeżył i żeby nie spotkało go nic złego. W "Pustej nocy" pojawia się również Mateusz, tajemniczy chłopak z przeszłością, który co tu dużo mówić - swoją urodą i urokiem? Rozkochał w sobie Magdę, dzięki czemu w powieści mamy również wątek romansu, na szczęście napisany w tak lekki i subtelny sposób? Że zupełnie mi on nie przeszkadzał. Kiedy natomiast na horyzoncie pojawi się złowrogi 'Pierwszy' i zacznie budować swoją makabryczną armie? Cóż, wtedy akcja nabierze tempa, a nasi bohaterowie mniej lub bardziej świadomie rozpoczną walkę o swoje życie.
Wow, wciąż nie mogę ogarnąć myślami tego, co właśnie przeczytałam. Ja wiem, że Polacy nie gęsi i swój język mają. Rok 2017 jest dla mnie rokiem przełomowym, ponieważ nie tylko po latach przerwy wróciłam do czytania (zarzuciłam tę moją miłość na rzecz fanatycznego wręcz oglądania ukochanych seriali amerykańskich, głównie kryminalnych i sensacyjnych, ale nie tylko :P), ale również z tego względu? Że odkryłam polskich autorów - właściwie każdy gatunek, którego "dotknę"? Zachwyca mnie! I nie ma w tym krzty ironii czy kpiny, takie są fakty, moi Drodzy. Mamy utalentowanych ludzi, którzy znają się na swojej robocie! Ja, miłośniczka kryminałów i thrillerów? Zostałam właśnie 'kupiona' i od dzisiaj podpisuję się również pod literaturą fantasy - szeroko pojętą of course, co nie zmienia faktu, że jest to dla mnie nowość. Okay, to nie tak, że w życiu nie czytałam nic z tego gatunku, w końcu moja młodość przypada na 'pottermanię', w której sama brałam czynny udział, uwielbiam "The Vampire Diaries" czy "Teen Wolf", jednak z reguły jakoś nie sięgałam do tej pory świadomie po sci-fi jeśli mówimy o literaturze. Ale wracając do rzeczy, jeśli do tej pory jakimś cudem nie sięgnęliście po "Żniwiarza"? Koniecznie to nadróbcie! Już pomijam fakt, że cała fabuła i pomysł na książkę wbijają w fotel i są tak dopracowane, że nie ma się do czego przyczepić, każdy najmniejszy szczegół jest dopieszczony i przemyślany, czego efektem jest po prostu realna trudność z oderwaniem się od lektury, nawet w celu spełnienia podstawowych potrzeb ludzkich ;)
To, co ujęło mnie najbardziej? To kwestia tego, jak wykreowany został świat przez Paulinę Hendel - jest to z pewnością ten świat, w którym sama chciałabym się znaleźć, walcząc dzielnie z nawimi u boku Magdy i Feliksa! Może to zabrzmi niedorzecznie, ale za każdym razem, kiedy wychodzimy na spacer z Danno wieczorową porą, gdzieś tam mniej lub bardziej świadomie wypatruję jakiegoś 'stwora', choć pewnie gdybym go spotkała? To umm żeby pozostać poprawną politycznie napiszę, że uciekłabym 'gdzie pieprz rośnie' ;) Śmiesznym faktem jest sytuacja sprzed kilku dni, kiedy dopiero zaczęłam swoją przygodę ze "Żniwiarzem". Siedziałam zaczytana pod kocem, mój Luby oglądał coś w TV, kiedy nagle nasz czworonożny włochaty 'synio' - Danno - zerwał się i zaczął biegać w kółko po pokoju, co chwilę spoglądając zatrwożony przez lewe ramię, jakby ktoś go gonił! Moja mina? Bezcenna! Nie będę Wam zdradzać wszystkich smaczków, ponieważ wiem, że z przyjemnością sami odkryjecie krok po kroku kto jest kim i dlaczego, powiem Wam tylko tyle? Że zwroty akcji z pewnością nieraz zostawią Was z otwartymi ustami i niemym pytanie "what?!" Ja podekscytowana i na swój sposób zachwycona końcówką tomu pierwszego, na którą po cichu swoją drogą liczyłam, łapię się już za tom drugi, a Was zapraszam do księgarni po "Pustą noc", tak byście zdążyli z nadrobieniem zaległości, zanim powrócę do Was z wrażeniami związanymi z "Czerwonym słońcem". A i wychodząc wieczorami? Pamiętajcie o soli w kieszeni, leszczynie i jakimś solidnym drągu, nigdy nie wiadomo, kogo możecie spotkać na swojej drodze. Dla 'bezpieczności' i 'spokojności ducha'? Przeczytajcie "Pustą noc." Tak wiecie, 'na wszelki wypad'! :P Miłej lektury! :)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
Data wydania: 2017-05-10
Kategoria: Dla młodzieży
ISBN:
Liczba stron: 432
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
she__vvolf
Hubert po latach odnajduje wreszcie Święcino. Ale nie wszystko wygląda tam tak, jak zapamiętał. Dla mieszkańców osady jest zupełnie obcy i nikt...
Magda odrodziła się po raz kolejny. Po powrocie z zaświatów, razem z piekielnym ogarem przy boku, uchroniła Feliksa przed rychłą śmiercią. To jednak dopiero...