Czy przyjaźń, nawet ta, która zaczęła się w podstawówce, może przetrwać, gdy w grę wchodzą sprawy sercowe?
Alicja i Laura miały okazję się o tym przekonać, obu bowiem wpadł w oko jeden mężczyzna. Laura honorowo wycofała się z prób zdobycia Paula, który im obu wpadł w oko…
Mijają lata…
Alicja zachodzi w ciążę, jeszcze w Polsce wychodzi za mąż i razem z mężem wyjeżdża do Australii. Tam rodzi córeczkę, której daje na imię Olivia. Z przyjaciółką nie straciła kontaktu, ale ze względu na dzielące ich tysiące kilometrów odwiedzają się tylko przy okazji większych uroczystości.
Pewnego dnia namówiona przez Alicję Laura postanawia zostać w Australii i wtedy zaczynają się kłopoty…
Stłumione przed laty uczucie do męża przyjaciółki wybucha pełną mocą. Na dodatek kobieta wie, że nie jest Paulowi obojętna. Co prawda ich relacja nie wykracza poza ogólnie przyjęte normy towarzyskie, ale… Alicja woli dmuchać na zimne, więc prosi Laurę, by ta opuściła ranczo.
Przez kilka następnych lat przyjaciółki nie rozmawiają ze sobą, aż w końcu następuje przełom i dochodzi do ich przypadkowego spotkania.
Choć podczas wspólnie spędzonego, szalonego tygodnia, kobiety wyjaśniają ze sobą sprawy z przeszłości, to Alicja nie ma ochoty na to, by przyjaciółka znowu znalazła się blisko Paula. Podejmuje więc tę trudną decyzję…
Mijają kolejne lata. Przyjaciółki nie utrzymują ze sobą kontaktu i znowu zamieszkują na różnych kontynentach.
Pewnego dnia jedna z nich, przebywająca akurat w Polsce, ma poważny wypadek, w wyniku którego traci pamięć.
Od mężczyzny, który pojawia się w szpitalu krótko po tym, jak ona odzyskała przytomność, dowiaduje się, że ma na imię Laura i jest mamą pięcioletniej Mai.
Jednak podświadomość kobiety nie chce przyjąć tego do wiadomości…
Co wydarzyło się podczas ostatniego, wspólnie spędzonego przez przyjaciółki tygodnia?
Dlaczego kobieta ma problem, by uwierzyć mężczyźnie ze szpitala?
Czy Laura odbije męża przyjaciółce?
Czy kobieta odzyska pamięć?
Odpowiedzi na te i inne pytania znajdziecie właśnie w tej książce…
Tak się zastanawiam, czy na powieść obyczajową Autorka nie puściła za bardzo wodzy wyobraźni…
Już tłumaczę, dlaczego.
Zaczyna się normalnie. Alicja i Laura zaprzyjaźniają się jeszcze w podstawówce, ale później to już istna ruletka zbiegów okoliczności. Przeważnie tych dobrych, ale nie zawsze.
A nie… przepraszam… nie ruletka… Dziewczyny używają zwrotu: czemu to zawsze ja dostaję te gorsze karty.
U pozostałych postaci wygląda podobnie, ale nie zdradzę Wam dokładnie o co chodzi.
Tak czy inaczej, gdyby było mniej zbiegów okoliczności, to cała historia brzmiałaby bardziej prawdopodobnie, a na pewno sporo by zyskała. Przynajmniej w moich oczach
No dobra… czepiam się. Jest stosowne info, że część z tego, co zostało opisane, wydarzyło się naprawdę, ale… co za dużo to niezdrowo.
Ale starczy już o minusach…
Cóż zatem mogę zaliczyć do plusów?
Na pewno wartką akcję i wciągającą fabułę. No i to, że szybko się czyta. Ja przeczytałam w ciągu jednego dnia, z czego część poza domem (wtedy sięgnęłam po ebook).
Jednak najlepiej jest wyrobić swoje własne zdanie, do czego i Was zachęcam, bo może to co przeszkadza mnie, Wam akurat przypasuje.
I na tym polega urok literatury. Zawsze znajdzie się ktoś, komu dana powieść się spodoba i ktoś, kto w ekstremalnym przypadku rzuci książkę w kąt.
Wydawnictwo: Prozami
Data wydania: 2024-02-15
Kategoria: Obyczajowe
ISBN:
Liczba stron: 436
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
easosnowska
W wypadku samochodowym ginie Ewa Kruczkowska - emerytowana nauczycielka, dorabiająca akwizycją wyrobów z żeń-szenia. Jej córka Marta jest zdruzgotana,...
Renata i Robert Orłowscy zostają zaproszeni na rejs ekskluzywnym jachtem po Morzu Egejskim. Organizatorem jest Borys Tarnowski, prezes spółki Poldronika...