99 ofiar Tytusa Meyera
Kolejna książka Marcela Mossa. Kolejny raz po przeczytaniu mam ale co tu się właśnie stało. Po tych pozycjach ma się po prostu kaca książkowego, ale takiego że ciężko jest sięgnąć po następną pozycję.
Historia zaczyna się że Tytus leży po przebytym zawale serca w szpitalu. Jedna z dziennikarek Julia chce napisać o nim książkę. Uważa że może znowu przywrócić do życia historię seryjnego mordercę. Tytusowi przypisuje się morderstwo około 100 osób. Odsiedział swój wyrok i teraz postanowił wrócić. Niestety wielu ofiar nie dało się odnaleźć ale te zabójstwa są przypisywane właśnie temu człowiekowi. Morderca rozpoczyna swoją opowieść a zarazem spowiedź młodej kobiecie. Zaczyna właśnie od opowiadania jak był torturowany i jakie miał ciężkie dzieciństwo. Opisuje także dokładnie jak mordował i dlaczego to robić.
Uważam, że książka jest tak obciążająca psychicznie że ciężko jest ja czytać szybko i wiele stron na raz. Warto sobie tę książkę dawkować. Historia była tak szczegółowo opisana, że pierwotnie szukałam informacji czy to prawdziwa postać. Na szczęście nie to postać fikcyjna, ponieważ nie mogę wyobrazić sobie takiego bydlaka w realnym świecie. Nie oszukuje się i wiem że różne osobowości chodzą po tym świecie.
Jak dla mnie książka ta jest tak dobrze napisana i na tyle okrutna że na jakiś czas ten gatunek muszę odstawić aby to wszystko po prostu przetrawić.
Oczywiście książkę polecam każdemu kto uwielbia pozycję pisane przez Marcela Mossa. Chociaż osobiście uważam ją za najbardziej okrutną. Na pewno czekam na kolejną pozycję tego typu.
Wydawnictwo: Filia
Data wydania: 2023-10-25
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 320
Dodał/a opinię:
Jolanta Marciniak
,,Mamy trzy dni na podjęcie decyzji. Inaczej rezerwacja przepadnie" - słyszy Amanda od Vincenta, gdy ten pokazuje jej ofertę wynajmu nowoczesnego domu...
W ŚWIECIE WIELKICH PIENIĘDZY I POKUS PRAWDZIWA MIŁOŚĆ TO BEZCENNY SKARB. W dniu osiemnastych urodzin Jasmine Stokes otrzymuje od rodziców list, który...