Kryminały retro to jest to, co lubię najbardziej! Tym razem padło na kryminał, którego akcja dzieje się w przededniu II wojny światowej. Znakomicie oddany klimat tamtych czasów, świetnie zarysowani bohaterowie, dbałość o szczegóły (choćby opisy strojów czy potraw) – to wszystko sprawia, że jest to kryminał idealny! Jeśli dodać do tego szpiegów, agentów, tajne projekty i odrobinę powieści obyczajowej – to nie sposób się oderwać od czytania. Autor znakomicie oddaje realia wiosny roku 39, tuż przed wybuchem wojny, czuć niepokój, czuć wojnę wiszącą w powietrzu.
Wątek obyczajowy – małżeństwo z rozsądku (czy też raczej z chęci ratowania rodziny), wieloletnie starania się o dziecko – sprawia, że „Wzgórze Piastów” przeczytałam jednym tchem, chcąc dowiedzieć się, co też stanie się z hrabiną!
Szybko zorientowałam się, kto jest mordercą, ale wcale mi to nie przeszkadzało!
To druga książka Krzysztofa Koziołka przeczytana przeze mnie i nadal pozostaję w zachwycie, zaopatrując się w międzyczasie w kolejne! Brawo! Wyobrażam sobie, ile pracy kosztuje przygotowanie się do napisania retro kryminału i tym bardziej jestem zachwycona. Świetna robota!
Polecam fanom klimatów retro!
W górach wysokich od lat działa seryjna morderczyni. Nazywa się K2. Największa ambicja himalaisty? Zdobyć zimą najniebezpieczniejszy szczyt świata...
Anton Habicht za psie pieniądze pracuje w policji porządkowej Glogau (Głogowa). Gdy na jego drodze staje śledczy Matzke z policji kryminalnej i proponuje...