„Tajemnicze istoty” powstały pod piórem Tadeusza Oszubskiego - prozaika, krytyka i dziennikarza. Jest on stałym współpracownikiem miesięczników „Czwarty Wymiar” i „Nieznany Świat”. Trudno właściwie zaklasyfikować niniejszą pozycję do jakiegoś konkretnego typu literatury. Książką popularnonaukową na pewno nie jest, raczej jest to jakieś połączenie literatury popularnonaukowej z fikcją. Na półce umieściłabym ją obok wydawnictw Ericha Von Danikena. Autor opierając się na pewnych faktach, bądź przekazach wysnuwa teorie na temat istnienia różnych mitycznych stworzeń i zwierząt: gryfów, krakenów, yeti i tym podobne. Przytacza różne fakty, doniesienia o rozpoczęciu badań – co jest bardzo wskazane - jednakże nie ma już tutaj opisanych wyników tychże badań, jakby sam fakt, na przykład badania kodu DNA z czaszki domniemanego Yeti był świadczył o jego istnieniu. Oprócz tego opiera się on na słownych relacjach, przekazach ludowych – tak, więc, mimo, iż brzmią one w miarę wiarygodnie - wiadome jest, że nie można się na nich opierać w dociekaniu prawdy. Zaciekawiło mnie natomiast istnienie odrębnej gałęzi zoologii, która zajmuje się poszukiwaniem i badaniem nieznanych do tej pory zwierząt, tzw. Kryptozoologii. I tutaj całe szczęście schodzimy na ziemię - ponieważ nowo odkrytym gatunkom daleko do tych mitycznych, na przykład został pokazany światu królik z rodzaju nesolagus, odkryty na pograniczu Laosu i Wietnamu. Całość została napisana dość ciekawie, lecz nie wystarczająco. Niestety nie udało się autorowi doścignąć wspomnianego już Danikena. Brakuje także kolorowych ilustracji i zdjęć - tylko część z nich jest w kolorze, reszta jest czarno-biała. Jest to największy minus tego wydania, ponieważ czytając o jakichś zwierzętach, chcielibyśmy je także obejrzeć, tym bardziej, że istnieją w mniemaniu autora ich zdjęcia, czy też zdjęcia szczątków. Dlaczego więc pisząc o tym, nie zdołał ich tutaj przedstawić? Aczkolwiek nie uważam, że książka ta nie jest w stanie zadowolić i usatysfakcjonować czytelnika. Na pewno powoduje w jakimś stopniu zainteresowanie daną tematyką, poznajemy fakty i fikcje, które pozwalają na wyciągnięcie pewnych wniosków i ustosunkowanie się do nich. Mnie pod tym względem zadowoliła, ale na pewno nie jest to pozycja obowiązkowa. Raczej dla fanów potwora Nessie i krakenów.
Do pewnej bydgoskiej galerii sztuki trafiają akty pięknej rudowłosej kobiety. Z pozoru zwykłe obrazy stają się przyczyną serii okrutnych zabójstw...
Archeolodzy, historycy, antropolodzy badają artefakty, czyli zabytki będące wytworami rąk człowieka. O jednych można wiele powiedzieć, inne skrywają frapujące...