„Byliśmy z Johnem małżeństwem przez czterdzieści lat. Pomijając pięć pięć pierwszych miesięcy naszego związku, kiedy pisywał dla Time’a, oboje pracowaliśmy w domu. Spędzaliśmy ze sobą dwadzieścia cztery godziny na dobę (…). Nie potrafię zliczyć, ile razy w ciągu przeciętnego dnia przychodziło mi do głowy coś, o czym musiałam mu powiedzieć. Ten impuls nie zniknął z jego śmiercią. Zniknęła możliwość otrzymania odpowiedzi. (…)Rzucam klucze na stół za drzwiami i dopiero wtedy sobie przypomina. Nie ma nikogo, by wysłuchał nowiny; nie ma dokąd się udać z nieułożonym planem, niedokończoną myślą. Nie ma nikogo, by się zgodził, nie zgodził, odpowiedział.”
Rok magicznego myślenia jest poruszającym zapisem stanu, jakim jest żałoba. A więc stanu, którego, jak przystało na nowoczesnych ludzi, coraz bardziej się wstydzimy. Który wypieramy, bo staje się niemodny, nienaturalny, nie można go sprzedać, itd. Tymczasem Joan Didion ma odwagę opowiedzieć jak to jest, kiedy w tym zwariowanym świecie, zostaje się wdową. Nagła śmierć męża to tylko jedna ze strat, jakie spotykają ją „magicznego roku”. Didon nie pozostawia wątpliwości, że czas żałoby to nie tylko czas permanentnego, dojmującego smutku. To także czas częściowej utraty świadomości, apetytu, niezdolności do koncentracji uwagi. Autorka przyznaje, że dopiero po roku była w stanie przeczytać więcej niż tylko tytuły artykułów prasowych. Niezbyt odkrywcze? Mało potrzebne? Ale będzie wracać, bo jest czymś co dotyczy, niezależnie od okliczności, każdego z nas.
Studium żałoby oczami Didion jest również o tyle cenne i oryginalne, że przeprowadzone z perspektywy profesjonalnej pisarki. Określenie "legenda amerykanskiego dziennikarstwa" nie są wobec Didion słowami użytymi na wyrost. Autorka przygotowała zatem „Rok magicznego myślenia” w podobny sposób, co swoje poprzednie książki. Strony „Roku…” wypełnione są cytatmi tekstów piosenek i wierszy. Didion przedstawiła pełen przegląd utworów traktujących o żałobie. Co zabawne, najbardziej popkrzepiający okazuje poradnik z początków XX wieku napisany przez Emily Post. Pani Post zaleca pogrążanym w żałobie odpoczynek. Podkreśla znaczenie troski, jaka powinna zostać im okazana, nie pomijając przy tym wzmianki o ciepłym bulionie, który powinni popijać w niewielkich ilościach.
Polecam i ciepły bulion, i „Rok magicznego myślenia". To ciekawą oraz niezwykle wnikliwą podróż wgłąb czasu żałoby. Jak puentuje Didion – czas ten zawsze kończy się powrotem do życia.
Wydawnictwo: Znak
Data wydania: 2016-03-16
Kategoria: Poradniki
ISBN:
Liczba stron: 288
Dodał/a opinię:
Bibliotekara
Poruszające bolesną szczerością refleksje o utracie córki, starzeniu się i upływie czasu. Joan Didion rozpoczyna ,,Błękitne noce" 26 lipca 2010 roku...
Najważniejsza książka w dorobku dziennikarskim Joan Didion. Tytułowy esej został okrzyknięty przez ,,Publishers Weekly" jednym z najważniejszych tekstów...