Czy pamiętacie jeszcze Seella Vanssee. Kass Ceran w brawurowy sposób przestawiła nam tego bohatera w powieści „Dreyn. Urodzony by walczyć”. Książka i sam Vanssee zyskali wielu fanów, chociaż Seell nie jest typową pozytywną postacią, a raczej rozrabiaką, który najpierw działa potem myśli, i kieruje się własnym kodeksem moralnym. Ale koleś ma swój urok, dlatego wielu ucieszy wiadomość, że powstał drugi tom jego przygód. Nosi on tytuł „Dreyn. Walczy by żyć”.
Kass Ceran zaserwowała nam całkiem udaną kontynuację. Eksplorujemy wszechświat wielu Galaktyk i poznajemy zamieszkujące go rasy. Na pochwałę zasługuje balans, jaki zachowała autorka w opisywaniu wykreowanego świata. Czujemy jaka to przemyślana kompozycja, a przy tym nie jesteśmy zalewani detalami. Nikt nam łopatologicznie niczego nie musi tłumaczyć. Sami jesteśmy w stanie odnaleźć się w jego realiach.
Powieść w dalszym ciągu zachwyca dynamiką i ilością intryg. Sam Seell Vanssee może wydawać się – jakby to ująć – bardziej ludzki. Ten bohater przeszedł pewną ewolucję, jednak dalej zachował swój nieokrzesany charakter. O Vanssee'em mogę powiedzieć tyle. On nie jest do lubienia. To nietuzinkowa postać, która nadaje powieści (i całemu cyklowi) wyjątkowy, awanturniczy klimat.
Wybaczcie, że dziś krótko, że nie wchodziłam w szczegóły fabuły, ale przy drugim tomie łatwo zdradzić za dużo. Dlatego zostawiam was z informacją, że Vanssee powraca w dobrym stylu, a tych którzy go jeszcze nie znają, a lubią powieści science-fiction pełne akcji i intryg, zachęcam do zaopatrzenia się (od razu) w oba tomy.
Wydawnictwo: WarBook
Data wydania: 2024-01-24
Kategoria: Fantasy/SF
ISBN:
Liczba stron: 304
Dodał/a opinię:
Joanna Manikowska
Wszechświat wielu Galaktyk i tysięcy zasiedlonych planet. Czas tuż po inwazji Vikonów, którzy pojawili się nie wiadomo skąd i ledwo udało się ich powstrzymać...