To książka dla dzieci i dla rodziców - tych pierwszych rozbawi, tych drugich... pocieszy.
Po każdym rozdziale w kilku zdaniach przeczytają, że choć rodzicielstwo to nie bajka, nie
ma lepszej zabawy!
Alemama, nie teraz...
Alemama, nie mogę...
Alemama, a on zjadł dwa...
To tylko niektóre z wielu przydomków prawdziwej superbohaterki!
Sofa ma 8 lat i rodzeństwo. Stefek - marzenie, żeby mieć psa. Lulu - niezwykłą umiejętność
przekręcania wyrazów. Mają też jeden cel: w każdy możliwy sposób sprawdzić wytrzymałość
rodziców i ich umiejętność radzenia sobie w kryzysowych sytuacjach.
Jak im to idzie? Tak jak wszystkim dzieciom - znakomicie!
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Data wydania: 2023-12-05
Kategoria: Dla dzieci
ISBN:
Liczba stron: 80
„Alemama, czyli historie z życia wzięte” to książka Agaty Wolnej, której rodzinę uwielbiam i od lat podziwiam! Oboje rodziców są mi doskonale znani i bardzo przeze mnie lubiani, a ich rodzina jest dla mnie idealnym przykładem rodziny, którą sama chcę posiadać. Podziwiam ich za wspaniałe zorganizowanie, miłość, która jest widoczna gołym okiem i radość, którą czerpią z życia. Dlatego nie mogłam przejść obojętnie obok tej książki, ale bardzo chciałam ją przeczytać! Temat jest mi niezwykle bliski, gdyż sama na pokładzie mama dwójkę wspaniałych, ale często dających popalić dzieciaków. Alemamam jest oczywiście i w moim domu na porządku dziennym, używane częściej, niż mama!
„Alemama, czyli historie z życia wzięte” przedstawia nam codzienność trójki rodzeństwa Sofa, Stefek i Lulu oraz ich rodziców. Jak to zazwyczaj w takiej rodzinie bywa, bardzo dużo się dzieje, nawet wtedy, gdy teoretycznie panuje tam pozorny spokój, nie można się nudzić, a na awanturę nie trzeba długo czekać! Tytułowa Alemama to mama tej wspaniałej trójeczki dzieciaków, która częściej niż zwrot mama zdecydowanie słyszy: Ale mama. Autorka zabiera nas do dnia z życia rodziny z trójką dzieci, podczas którego dzieciaki potrafią egzekwować swoje marzenia i pragnienia, a rodzice muszą sobie z tym radzić. Nie brakuje oczywiście dobrego humoru, który każdego dnia towarzyszy rodzinie, wielu sytuacji, które faktycznie się zdarzają, gaf – zarówno tych dziecięcych, jak i rodzicielskich. Każdego dnia wielokrotnie wytrzymałość rodziców poddawana jest niezwykłej próbie, przygotowywanej w spontanicznych sytuacjach przez własne dzieciaki!
Książka została podzielona na niezbyt długie rozdziały, a w każdym z nich mamy przedstawioną inną sytuację z dnia codziennego poznanej rodziny. Każda sytuacja nam coś pokazuje, a na koniec możemy znaleźć niezwykle ważny wywód, który może okazać się bardzo pomocny w codziennym rodzicielstwie każdego z nas. „Alemama, czyli historie z życia wzięte” przede wszystkim pokazuje nam, jak wielkie znaczeniem w wychowywaniu dzieci ma podejście rodziców do tematu. Niezwykle ważne jest, a nawet najważniejsze, co autorka również podkreśla, poświęcanie dzieciom czasu! W dzisiejszych czasach bardzo często zdarza się, że dbamy o to, aby dzieci miały wszystko, zapominając tym samym, że poza wszystkimi materialnymi rzeczami, dzieci przede wszystkim potrzebują miłości i uwagi rodziców. Najwięcej możemy dać dzieciom, poświęcając im swój czas, okazując miłość poprzez wspólne zabawy, spacery, czy zwyczajne spędzenie czasu razem na nic nierobieniu!
Dzieci mają jedno dzieciństwo, tylko raz przeżywają każdy wiek i cały czas odkrywają nowe rzeczy i umiejętności. Bardzo ważne jest, aby rodzice nie przegapili tego wszystkiego, nie zostawili ich samym sobie, będąc zajętymi realizowaniem własnych marzeń i ambicji, gdyż może okazać się, że przegapiliśmy najważniejsze lata życia naszego dziecka, zaniedbując tym samym jego wychowanie. To, co dziecko wynosi z domu, jego wychowanie, wpojone wartości i nawyki, ma niezwykle ogromny wpływ na rozwój i ukształtowanie dziecka. Właśnie dzieciństwo dziecka decyduje o tym, na kogo ono wyrośnie, dlatego tak ważne jest, aby rodzice nie zaniedbywali swoich pociech w tym, najważniejszym okresie ich życia, bo dzieciaki na nas liczą!
Ta książka to lektura obowiązkowa dla każdego rodzica. Ja wyniosłam z niej wiele, a posumowania zawarte po każdym z rozdziałów są niezwykle potrzebne i wartościowe. Dodatkowo podczas czytania możemy naprawdę dobrze się bawić! Humoru w książce nie brakuje, a całość idealnie nadaje się zarówno dla najmłodszych, jak i starszych dzieci, a i rodzice mogą z niej wiele wynieść. Jest to po prostu lektura dla każdego, dlatego nie zastanawiajcie się, tylko czytajcie! Ja bardzo serdecznie polecam!
W książce znajdziecie sześć rozdziałów z historiami zabawnej rodzinki, gdzie króluje Alemama. I to nie jest żadna postać z kosmosu, choć ma czasami wielkie moce, ani super mózg, choć zdarza jej się rozwiązywać najtrudniejsze zadania i najgorsze problemy. To opowieść o zwyczajnej mamie bez której nikt by sobie nie poradził. Taką mamą może być każdy z nas, kto natrafił na przeszkodę rozwiązania sznurówki, pobrudzonego stołu, czy złego zachowania w odwiedzinach, gdzie Alemama o super mocach naprawczych musiała ze wszystkim sobie poradzić. Oprócz przygód dzieci z Alemamą są też strony dla rodziców, gdzie autorka wyjaśnia, że nie musimy być idealne, by nasze dzieci nas kochały. Sugeruje, by dawać im przykład, że nie zawsze wszystko musi wyjść idealnie i że jest to jak najbardziej w porządku. W ten sposób chce by nasze dzieci nie zrażały się problemami, tylko starały się je rozwiązywać na własny sposób, lub po błędach zapamiętywały co można robić, a co nie. Wiadomo, że małe dzieci widzą swoich rodziców jako największych bohaterów, gdzie wszystko potrafią zrobić, naprawić i nie ma dla nich rzeczy niemożliwych. Autorka chciała nam przekazać, że ideały nie istnieją. My również mamy prawo czegoś nie wiedzieć, czy nie potrafić i jest to jak najbardziej normalne. Zawsze sami możemy w takich wypadkach pytać dzieci co by teraz zrobiły. Niech nauczą się, że same również potrafią rozwiązywać problemy.
Książka mi się podobała, bo była skierowana nie tylko do dzieci, ale i spracowanych rodziców. Opowieściami nie tylko rozbawiła, ale i dała pocieszenie tym, którzy nie wiedzą czasami gdzie mają włożyć swoje ręce. Naprawdę polecam:-)
"Rano zawsze jest tak samo. Czyli chaos i czyhająca zewsząd katastrofa".
Przesympatyczna książeczka nie tylko dla dzieci. Rodzina jakich wiele, Sofa ma osiem lat, jest inteligentną dziewczynką, której wszędzie jest pełno. Stefek bardzo chciałby mieć psa, a Lulu ma niesamowity "dar" przekręcania wyrazów. Oczywiście jest i tata, ale najważniejszą osobą, bez której nikt w tej rodzinie by sobie nie poradził jest Alemama. Mama, która jest zwyczajna i niezwykła jednocześnie. Do niej należy rozwiązywanie najtrudniejszych, ciągle przybywających problemów, bez niej nic by nie było takie fajne, bez niej nikt by sobie nie poradził. To mama zawsze wie gdzie, co się znajduje, to mamy wysłucha, pocieszy, przytuli. I chociaż czasami nie wie, w co najpierw ma włożyć ręce, chciałaby odetchnąć, uciec od ciągłego "Alemama" to nie zamieniłaby tego na nic innego.
Ciekawe historie z życia wzięte, główną rolę gra kochająca się rodzina. Nasze dzieci są ciekawskie, ich przygody nie zawsze dobrze się kończą. Autorka pokazując codzienne sytuacje, sugeruje, że nie wszystko musi być idealne, wpadki zdarzają się każdemu. Problemy dotykają wszystkich i w każdym wieku, ważne jest, by umieć sobie z nimi radzić. By z błędów wyciągać wnioski, czerpać z nich naukę i iść do przodu.
Lekki, przyjemny styl, bez zbędnego wybielania, ze sporą dawką dobrego humoru. Szczerość, miłość, wzajemny szacunek, radości i smutki. Trudności, które razem z bliskimi przy wzajemnym wsparciu da się pokonać.
Przyjemna, przepięknie wydana, ze ślicznymi ilustracjami, skierowana do małych i dużych czytelników książeczka. Bawi, uczy, niesie pocieszenie, płynie z niej mądrość i życiowe przesłania. Serdecznie polecam!
Przeczytane:2024-06-05, Ocena: 5, Przeczytałam,
Jest takie powiedzenie: „Kiedyś będziemy się z tego śmiać”. Ono bardzo fajnie pasuje do wielu sytuacji związanych z rodzicielstwem. Przykładowo, nie jest nam do śmiechu, kiedy pociecha narysuje łąkę na ścianie w pokoju, ale po kilku latach to może być fajna rodzinna anegdota. Właśnie takie sytuacje wyciąga Agata Wolna w książce „Alemama”. I rodzice, i dzieci będą mogli spojrzeć na siebie z przymrużeniem oka, puknąć się w głowę i zastanowić się, co oni właściwie „odwalają”. Po prostu się z siebie pośmiać.
Książka Agaty Wolnej rozbawiła mnie już przy samym tytule. Skąd on się wziął. Pozwolę sobie zacytować: „Alemama – to niesprawiedliwe..., Alemama – nie teraz, Alemama – nie mogę (…)”[1]. Moglibyśmy jeszcze dłuższą chwilę kontynuować, ale myślę, że ten krótki fragment oddaje genezę tytułu.
Zerkamy do środka. W książce znajdziemy 6 historii o rodzicielstwie. Ich narratorką jest ośmioletnia Sofa, co sprawia, że książka nadaje się również do czytania z dziećmi. Dziewczynka ma jeszcze młodszego brata i siostrę. Nie można powiedzieć, że są to szczególne łobuziaki, raczej – jak to dzieciaki – rozpiera je energia, a w głowie rodzi się masa pomysłów, nie zawsze rozsądnych. Jak wygląda ich szykowanie się do szkoły? Jak pozbyć się niedobrej zupy? Gdzie jest najlepsza kryjówka w zabawie w chowanego? Czy tata poradzi sobie pod nieobecność Alemamy? Oto kilka „wyzwań” z jakimi będzie musiała zmierzyć się rodzinka z książki.
Jak już wspominałam Agata Wolna opisuje te rodzicielsko-dziecięce przepychanki z humorem. Śmieje się zarówno z pomysłów dzieci, jak i sztampowych tekstów rodziców. Każdemu się obrywa, ale w sympatyczny sposób.
Po każdym z opowiadań znajduje się również tekst do rodziców. Agata Wolna przybija im piątkę w codziennych zmaganiach. Przemiłe są te fragmenty. Dużo w nich empatii. Pozytywnie nastrajają do kolejnej rundy przepychanek o brudne skarpety na środku pokoju, czy kolejne spóźnienie do pracy. Znajdą się tu tacy, którzy powiedzą, iż wszystko to kwestia organizacji, ale dzieci to nie żołnierze To cudowne, kreatywne istoty, które nawet dobrą organizacje rozłożą na łopatki.
Agata Wolna uchwyciła codzienność rodziny z małymi dziećmi. Zachęca nas do dystansu i pośmiania się z codziennych drobnych trudności. „Alemama” to idealna książka do wspólnego czytania. Ośmioletnia narratorka sprawia, że zarówno rodzice, jak i dzieci mogą utożsamić się z bohaterami książki. Może spiszecie wspólnie wasze zabawne historie?
[1] Agata Wolna, „Alemama”, wyd. Zysk i s-ka, Poznań 2023, s. 7 – 8.