Po skończeniu pierwszej części jestem mocno zaskoczona, że powstała kontynuacja. Jak dla mnie jest to osobna historia i trochę ciężko umiejscowić mi ją na linii czasu. W „Tamte dni, tamte noce” – dowiadujemy się, że Olivier przyjeżdża do domu Elio po 20 latach wraz ze swoją rodziną i rodzice są razem. W „Znajdź mnie” akcja dzieje się 10 lat po wyjeździe Oliviera i rodzice Elio są po rozwodzie, od kilku lat. Jednak nie mogę odmówić autorowi, że tak jak poetycko i z wdziękiem nikt teraz nie pisze o miłości. W swoim stylu, bez zbędnego patosu, a jednak z mocną filozoficzną stroną rozkłada uczucia na części pierwsze. Nie musi używać słowa miłość, ani informować o napięciu między postaciami – to się czuje. Świetne, czasami lekko abstrakcyjne (w dobrym tego słowa znaczeniu) dialogi. Ciekawa historia i niesamowity klimat. Do tego bohaterzy, którzy nie są oczywiści i często przekraczają swoje granice. Pomimo pierwszo osobowej narracji, do połowy książki nie będziecie wiedzieć kim jest główny bohater. Polecam serdecznie. Mój Egzemplarz pochodzi z serwisu www.czytampierwszy.pl
,,Tamte dni, tamte noce" to historia nagłego i intensywnego romansu między dorastającym chłopcem a gościem jego rodziców w letnim domu we Włoszech. Obaj...
During a restless summer on the Italian Riviera, a powerful romance blooms between seventeen-year-old Elio and his father's house guest, Oliver. Unrelenting...