Jestem pod wrażeniem talentu pisarskiego Koziołka. Książka jest majstersztykem. Autor stworzył fantastyczny kryminał retro. Zbudował świetną intrygę osadzoną w historii - akcja działa się tuż przed II wojną światową. W dodatku, Koziołek zawarł tyle ciekawostek dotyczących Zielonej Góry, że od razu miałam ochotę tam pojechać. Bardzo podobała mi się okładka, zwiastująca tajemniczą treść. To już moja trzecia przeczytana książka polskiego pisarza, mój apetyt na kolejne został zdecydowanie pobudzony!
10 sierpnia 1936 roku. Komisarz kryminalny Gustav Dewart wysiada z pociągu na stacji kolejowej w Landeshut in Schlesien (Kamiennej Górze) z duszą na ramieniu...
Damian Kanclerz razem z rodziną robią zakupy w osiedlowym markecie. Już na parkingu zostają brutalnie zaatakowani przez dwóch mężczyzn. Jeden z...