Audiobook
Ależ to było słabe i infantylne. Taki pamiętnik nastolatki pisany przez kobietę po czterdziestce, która nie może się pogodzić z tym, że jej jedyny syn chce się żenić. Zaczyna snuć opowieści o tym jak się poznali z mężem, jak mąż został pisarzem, jak się urodził synek, jak dorastał itp. Te monologi narratorki powodowały u mnie znudzenie i irytację, a scena u lekarza, czy opowiadanie synowi skąd się biorą dzieci były dla mnie niesmaczne. Nie wiem co zabawnego jest w tej książce, bo mnie nie rozśmieszyła ani razu, wprost przeciwnie, gdyż czułam zażenowanie niejednokrotnie. Najgorsze jednak ze wszystkiego były wstawki o polityce. Nie oglądam żadnych wiadomości, ani stacji informacyjnych, kompletnie się od tego odcinam, więc denerwują mnie takie tematy w książkach, które mają za zadanie raczej relaksować, a jak można się zrelaksować czytając o polityce?
Mam też uwagi odnośnie audiobooka. Pani Grochola nie jest dobrą lektorką. Przeważnie słucham książek na przyspieszeniu, ale w tym przypadku miałam trudność żeby wszystko zrozumieć, bo było to czytane dosyć niewyraźnie.
Nie jestem w stanie napisać nic pozytywnego o tym dziele. Może tyle, że było krótkie. Zdecydowanie najgorsza dla mnie książka 2024 roku.
Kolekcjonerskie wydanie wszystkich dzieł najpopularniejszej współczesnej pisarki, która zmieniła oblicze polskiej literatury i podbiła serca czytelników...
Judyta nie marzy już o rycerzu na białym koniu. Przeżywa cudowne chwile u boku mężczyzny. Kocha, a zarazem wciąż broni swej niezależności. Jest bardzo...