Książka rozpoczyna się mądrym wstępem w którym mamy wytłumaczone jak powstaje wątek historii, mitów, czy też wspomnień w niej zawartych. Ja czułam, jak mój dziadek usiadł na bujanym fotelu i rozpoczął wstęp do historii, którą należy poznać, by zrozumieć sens istnienia bohaterów i dziwnych sytuacji w niej zawartych. Niemal słyszałam skrzypienie fotela i tą dziwną mgłę, która okalała moje ciało. Tutaj czytając czujecie ją na skórze, która pobudza wasze ukryte instynkty. Nic nie jest opisane pobieżnie. Swoim stylem sprawia, że z każą stroną jesteśmy coraz bardziej zainteresowani treścią.To chyba nie jest już nowością, że ilekroć czytam kolejną część autora tej serii, to wciąż poznaję nowych bohaterów. Na nasze szczęście zawsze są dobrze przedstawieni, ale od tych stron, które wymagają opisu w danej sytuacji. W ogóle czuć tu straszny pośpiech. Trzeba się mieć na baczności, by ze wszystkim nadążyć. Wraz z pojawieniem się nowych bohaterów poznamy nowe krainy, które urzekną nas fantastycznymi opisami. Jest to potrzebne, by zrozumieć dalszą część opowieści. Na szczęście nasi bohaterowie powracają do znanym nam miejsc. Oni dojrzewają wraz z kolejnymi tomami. Jakby sto stron było u nich rokiem, który przeżyli.Niestety każdy ich błąd nie pozostaje bierny. Nieraz muszą powrócić, by ponieść konsekwencje tego, co im nie wyszło. Mają naturalne ludzkie odruchy, co sprawia, że książka staje się bardziej naturalna i ciekawsza.Podobały mi się momenty, kiedy knuli spiski i układali niecodzienny plan działania. Zależało im na tym, by nie posiadał żadnych luk, lecz czy zawsze im się to udawało? Były również problemy z kontrolowaniem mocy, która jakby miała własne zdanie na każdy odzew. Wszystko wskazywało na wielką ciszę przed burzą i choć wiele się wyjaśniło, nachodzą mnie myśli, czy w podobny sposób zostanę zaskoczona przez autora?To chyba najgrubsza jego książka jaką dotychczas przeczytałam i niesamowite jest to, że kiedy wracamy do miejsc, które znamy, to zawsze znajdzie się coś o czym nie wiedzieliśmy. Nie potrafię jej przewidzieć i dlatego mi się tak podoba:-)
Rand, Mat i Perrin mieszkają w Polu Emonda, sennej wiosce gdzieś na końcu świata. Chłopcy wiodą monotonne życie, nieświadomi, że dni ich beztroski dobiegają...
Rand al'Thor przemierza świat razem z Min, jednak cel jego wędrówki pozostaje tajemnicą nawet dla Cadsuane. Mazrim Taim, pan Czarnej Wieży okazuje się...