To nie moja wina" to piękna, pełna bólu opowieść o stracie, poszukiwaniu prawdy, rodzinnych tajemnicach i poszukiwaniu siebie na nowo. Autor z talentem godnym mistrza opisał tu każdą emocję, każde miejsce oraz ludzi mieszkających na terenie akcji powieści. Idealnie połączył powieść obyczajową z wątkiem kryminalnym, dzięki czemu czytelnik nie może się od niej oderwać.
Czytając tę książkę odczuwałam ogrom emocji: od niepokoju poprzez niedowierzanie, aż do radości spowodowanej lekkością ducha, które odczuwałam razem z bohaterem. Autor sprawił, że czytelnik nie tylko podąża wzrokiem za literami, ale też wczuwa się w czytany fragment, pochłaniając go całym sobą. Bardzo podobał mi się też klimat powieści -- tajemniczy, mroczny, pełen niewiadomych, ale też pełen pięknej dzikiej przyrody.Książka ta skradła mi serce. Wyciągnęła głęboko skrywany bagaż emocji, by rzucić nim o ziemię i przypomnieć o ich istnieniu. Czytałam ją z zapartym tchem, mimo iż nie był to mocny kryminał, na który liczyłam.
Z czystym sumieniem mogę polecić "To nie moja wina" każdemu czytelnikowi.
W trakcie zamieci w górskiej chatce spotyka się kilka z pozoru niezwiązanych ze sobą osób: starsza kobieta, bezdomny, biznesmen oraz okoliczny bandzior...
- Puszki są jak mężczyźni. Mogą udźwignąć olbrzymie problemy i troski ponad ludzkie siły. Wystarczy, że wszystko odpowiednio sobie ułożą. Zapanują nad ich ciężarem.
Zarabiał, a przy okazji sprzątał lasy i oczyszczał okolicę. Jak mawiał: łączył przyjemne z pożytecznym, żeby mieć na przyjemne. Nie każdy bohater nosi pelerynę, nie każdy ekolog przykuwa się do drzewa.
Więcej