"Świst umarłych" to dziewiąty tom cyklu o policjantce Katie Maguire. Dla mnie to było pierwsze spotkanie nie tylko z cyklem, ale i ogólnie z twórczością autora i od razu muszę przyznać, że całość zrobiła na mnie piorunujące wrażenie. To mroczny, brutalny kryminał. Podobało mi się to, że akcja osadzona jest w środowisku irlandzkich policjantów – nieczęsto czyta się kryminały z tego zakątka świata. Bardzo polubiłam Katie. To kobieta o przyjemnym usposobieniu, chociaż musiała być twarda, by zajść tak daleko w tak męskim zawodzie. Wydaje się jednak, że autor nie ma dla niej litości – jak już wygląda, że w końcu sprawy potoczą się lepiej, spadają na nią kolejne problemy. Styl autora również robi wrażenie, panuje to ewidentne zamiłowanie do makabry. Historia jest ciekawa, mocno wciąga, książkę ciężko odłożyć. Na pewno nie jest to moje ostatnie spotkanie z tą serią – to był dla mnie mocny powiew świeżości!
Niepokonany Misquamacus powraca, by dokonać krwawej zemsty. Wcielony w ośmioletniego chłopca zapowiada, że w dniu ciemnych gwiazd odrodzi się dwudziestu...
Czy zmarli mogą dochodzić sprawiedliwości w świecie żywych? Gideon Lake, odnoszący sukcesy, sławny kompozytor zakochuje się w mieszkającej po sąsiedzku...