Wiem, że Chmielewską się albo kocha, albo nienawidzi. Ja należę do tej pierwszej grupy, dlatego dla mnie powieść ta jest świetna, jeśli rozpatrujemy ją w kategorii nieskomplikowanych czasoumilaczy. Chociaż w roli bohaterki nie występuje Joanna, to perypetie Idy są typowo Joannowe.W powieści nie brakuje komizmu słownego i postaciowego, co jest już znakiem rozpoznawczym tej autorki.
W chłodny zimowy wieczór Joanna czeka na telefon od ukochanego. Zamiast niego w słuchawce odzywa się tajemniczy głos mężczyzny. Telefoniczna...
Zbieg okoliczności sprawia, że Joanna wplątuje się w sprawę morderstwa reżysera, o którym wielokrotnie wypowiadała się krytycznie. Zostaje oczyszczona...