Bez dwóch zdań - powieść jest piękna. Bardzo podobało mi się połączenie tego co teraz z tym co już było. Niemniej jednak uważam, że napisane jest to nieco nierówno.Niemal połowa książki to historia Anki, która najbardziej uwielbia wybuchnąć śmiechem, najczęściej z własnych tekstów. Druga połowa miesza się z historią Abigail, starszej kobiety, która kiedyś też jednak była szalona - ta historia jest znacznie lepsza.Bardzo podobał mi się wątek Abigail i Waldka. Nie podobał mi się wątek Ani i Michała - niewiele wnosił, a na koniec i tak zostało wiele niedopowiedzeń.Czyta się fajnie i lekko, to najważniejsze. Można się czegoś tam dowiedzieć o historii Polaków po drugiej wojnie światowej. Nie wiem czy siegnęłabym drugi raz, ale na pewno ten jeden raz przeczytać warto.
Najnowsza powieść autorki bestsellerowej Matki roku! Wpadamy w zauroczenia, w dramy, w zawiłe sytuacje. Z kretesem wpadamy, po pas, po szyję, w życiową...
Nigdy nie zapomni ich dziecięcych zabaw na łące, wysokiej trawy drapiącej łydki, barwnych motyli, beztroskiego śmiechu, zapachu lata... Ale to wszystko...