Matki z piekła rodem, które nie widują swoich dzieci, które podtruwają je, aby utrzymać ojców w domu, które okradają swoje dzieci z dzieciństwa, miłości i pieniędzy - takie w skrócie są matki Konstancina. Na swoich stories pokazują cukierkowe życie, uśmiechy, zabawy z maluchami, domowe obiadki i wspólne wakacje. W praktyce z własnymi dziećmi stają tylko do zdjęć. Fundują w przyszłości tym niemym świadkom libacji narkotykowo-alkoholowych i przemocy całkiem pokaźną gamę traum do przepracowania w drogich gabinetach. Swoje dzieci kocha się bezwarunkowo, ale nie w Konstancinie. Tam odstające ucho czy za duży nos nie mieści się w kanonie urody akceptowalnej dla elit. Dlatego wyrodne bogate matki prowadzają swoje pociechy już w wieku dziecięcym do gabinetów chirurgii estetycznej. Część słabsza od poprzedniej, ale i tak czytało się bardzo dobrze. Polecam!
Wyobraź sobie, że jesteś mną. Właśnie szofer odwiózł cię do domu, a konkretnie do 800-metrowej willi wartej 10 milionów złotych. Z bagażnika wyjmuje torby...
Od nich wszystko się zaczyna. Od przystojnych, pewnych siebie, odpowiednio urodzonych, drogo ubranych i pachnących pieniędzmi mężczyzn. Wychowanych na...