Od zamachu na World Trade Center mija właśnie 20lat, więc jest to dobry moment na przypomnienie tej tragedii. "Kłamstwa od serca" to historia dziejąca się przeddzień zamachu. Cecily przypadkowo, w barze poznaje Granta. Ich relacja jest bardzo oszczędna, jednak dziewczyna czuje, że jest to najbardziej wartościowa znajomość w jej życiu. Mężczyzna jednak skrywa tajemnice, których nie zdradza, bo nadchodzi 11 września.
Wspaniale się czytało tą powieść. Bardzo emocjonalna, dobitna i jeszcze z realizmem z 2001 roku. Klimatyczna. Jednak nie kupiła mnie tak jak oczekiwałam, chyba chciałam więcej dramatyzmu, bo chociaż nie brakuje tu smutnych momentów, to większe wrażenie zrobiłoby na mnie inne zakończenie. Nie rozumiem też wszystkich decyzji Cecily. Dziewczyna bardzo się miota w swoich wyborach, stawia na mniejsze zło, chociaż nie sposób jej odmówić altruizmu i troski o innych. Tytułowe kłamstwa, płynące z serca zostawiają nas z pytaniem, co jest ważniejsze, brutalna prawda, która krzywdzi czy przemilczanie dla dobra sprawy.
Lubię książki Emily Giffin za styl, za takie wyważenie, delikatność. Zawsze gdy widzę nowość, szykuję się na lekturę pełną trudnych uczuć, tak było i tym razem. Ciężko mi nawet jednoznaczenie ocenić tą powieść, bo podobała mi się, ale chciałam więcej, bo wiem na co stać autorkę.
Czasem wymarzony książę z bajki okazuje się wielką pomyłką. Czasem ktoś, kto miał kochać, głęboko rani. Czasem miłość rodzi się tam, gdzie nikt się jej...
Coś niebieskiego ukazuje dalsze losy Darcy i Rachel, bohaterek bestsellerowej powieści Coś pożyczonego.Wciągająca historia przyjaźni i zdrady, ale przede...