Co za emocje. Raz się śmiałam, raz płakałam, a momentami byłam naprawdę przerażona. Mimo wielu wątpliwości, jestem niesamowicie szczęśliwa, że po nią sięgnęłam. Dziękuję @justus_reads za polecenie.
Teraz już wiem, że to nie erotyk, a mroczny romans ?, choć scen seksu w nim nie brakuje. Dodam, że świetnych scen, które podwyższają temperaturę w niektórych miejscach ?. Przechodząc jednak do rzeczy....
Elena to nie tylko bohaterka książki. To moja bohaterka - wesoła, ambitna, ze świetnym poczuciem humoru, pełna życia, pewna siebie i... mogłabym tak wymieniać i wymieniać. Uwielbiam po prostu takie postacie. Przypomina mi bohaterkę z książki "A niech to szlag!", więc jeśli czytaliście, to wiecie o czym piszę.
Logan - McBoski, no cóż... wielu czytelniczkom wróżę tutaj platoniczną miłość. Choć nie grzeszy stabilnością emocjonalną, to jego podejście do samej Elen jest po prostu niesamowite. Szkoda, że zdarza się niestety tylko w książkach ??, ale pomarzyć zawsze można. Albo i nie, bo to co ukrywa sprawia, że można oszaleć z niedowierzania.
Tych dwoje złapało bakcyla od samego początku, ale to nie jest bajka o miłości. Czuć ciągle ogromne napięcie. Gdy wydaje nam się, że już wszystko będzie dobrze, pada kolejny cios. Akcja mimo ilości stron jest wartka, przepełniona raz radością, raz ogromnym bólem. Te wszystkie uczucia zalewają czytelnika od samego początku. Mi udało się utożsamić z bohaterami na tyle, że były wręcz realistyczne, a samo zakończenie powaliło mnie na kolana. I jakbym nie chciała, to muszę jak najszybciej zacząć kolejną część. Jeśli jeszcze nie czytaliście, to koniecznie musicie nadrobić. Gwarantuje, że serce wam nie stanie, ale z pewnością zabije mocniej nie raz i nie dwa i nie tylko ze szczęścia, ale i z przerażenia.
Elena budzi się w nieznanym sobie miejscu i szybko orientuje, że jest w niebezpieczeństwie. Kobieta zostaławięźniem i znalazła się na łasce i niełasce...