"W ogóle jej nie znam, a mam wrażenie jakbyśmy znali się od zawsze. Nie rozumiem, jak mogłem przeżyć bez niej prawie osiemnaście lat. Jak mogłem uważać, że moje życie do tej pory było pełne?! Zaczyna do mnie docierać, że ja tej dziewczyny potrzebuję, i trochę mnie to przeraża." ??? Z czułością malująca nastoletnią miłość, ktora rozkwita z każdym dniem i przybiera na sile. Przesiąknięta zapachem bzu, który towarzyszy na każdej stronie powieści. Nasączona trudnymi emocjami, które stopniowo ujrzewać światło dzienne. Ona i On Skylar Gardiner i Skyler Gardener Nazywają się niemal identycznie A jednak wiele, naprawę wiele ich dzieli On jest chłopakiem pełnym pasji i marzeń. Łączy muzykę ze sportem. Gra na pianinie i koszykówka są całym jego życiem. Ma umysł ścisły, a matematyka to jego konik. Kocha "królową nauk" i kiedy okazuje się, że Skylar ma z nią problemy, robi wszystko, by jej pomóc. Dziewczyna od samego początku go intryguje i niemal od razu skrada jego serce. Chociaż jest skryta, zamknięta w sobie, chociaż chowa się za nijakimi, szarymi i szerokomi ubraniami, to Slyler jest nią po prostu oczarowany. Bardzo chce się z nią nie tylko zaprzyjaźnić, ale przede wszystkim pragnie, aby i ona oddała mu swoje serce. Niestety dziewczyna jest wycofana i nieufna. Skrywa w sobie bolesną przeszłość, która mocno tkwi zakorzeniona w jej umyśle. Jest przekonana, że chłopak nie ma czystych intencji. Nie dopuszcza do siebie faktu, że ktoś pokroju Slylera Gardenera może wykazywać ludzkie odruchy i chcieć ot tak po prostu zaprzyjaźnić się z kim takim jak ona - brzydką i grubą dziewczyną, która niczego dobrego sobą nie reprezentuje. A jednak jest zaskoczona, gdy widzi, że chłopak bardzo się angażuje w tę znajomość. Początkowa niechęć i obawa przeradza się w ciekawość "co dalej?". "Gra o serce" to lekka, sentymentalna i wrażliwa powieść, która porusza najczulsze struny ludzkiej duszy. Przedstawiona w niej nastoletnia miłość jest jak trzepot skrzydeł motyla - delikatna, ale także trudna do zdobycia. Niewinna ale także gotowa na największe poświęcenia. Bohaterowie od razu skradli moje serce. Są bardzo wyraziści. Co prawda o Skylar wciąż niewiele wiem, ale mam nadzieję, że kolejny tom przybliży jej postać. Jeśli zaś chodzi o Skylera to ohhhhh!!! Pokochałam go całym sercem ? "Gra o serce" to naprawdę piękna powieść, która wciąga od pierwszych stron. Ja dałam się jej oczarować a Ty?
ON WPADŁ PO USZY. ONA NADAL TEGO NIE CZUJE... Miłość od pierwszego wejrzenia (a właściwie usłyszenia) jest piękna, ale wcale nie musi zostać odwzajemniona...