Złoty płatek śniegu

Ocena: 5 (23 głosów)
opis

Okładka tej książki jest faktycznie iście świąteczno zimowa. Utrzymana głównie w kolorze złota i bieli, z nielicznymi wstawkami innych kolorów. Matowa w dotyku, z brokatową wstawką w postaci imienia i nazwiska autorki. Grzbiet z kolei jest zielony, myślę, że będzie pasował do pozostałych książek autorki, wydanych w innych wydawnictwach. Posiada skrzydełka, które są dodatkową ochroną przed uszkodzeniami mechanicznymi. Na jednym z nich przeczytamy kilka słów o autorce, a na drugim fragment powieści. Stronice są kremowe, czcionka wystarczająca dla oka. Marginesy i odstępy między wersami zostały zachowane. Literówek brak. Mamy tutaj kilku narratorów, co sprawia, że bardziej stawiamy się w sytuacji naszych postaci. 

Jest to już kolejne spotkanie z piórem autorki, które ponownie miło wspominam. Krystyna Mirek kojarzy mi się z powieściami niezwykle ciepłymi, miłymi, dającymi nadzieję na lepsze jutro. Tym razem dostałam również taką powieść. Przyjemną, niezwykle ciepłą i lekką, mimo niezbyt dobrych sytuacji. Dzieje się tutaj dużo, dzięki temu, że mamy akcję tak jakby trzytorowo - dzięki wspomnianej narracji. Pochłonęłam ją dość szybko, byłam bardzo zaciekawiona losami naszych bohaterów i za wszystkich oczywiście trzymałam mocno kciuki. Sytuacje mające miejsce w tej lekturze są bardzo realne i na pewno ktoś zna takich ludzi w swoim życiu, u których podziało się podobnie jak u bohaterów recenzowanej dziś opowieści. Jestem zadowolona, że sięgnęłam po ten egzemplarz i to już po świętach - proszę nie kierować się tym, że klimat świąteczny, czy zimowy - jest doprawdy uniwersalna ze względu na treść i wartości. 

Mamy tutaj trzy narracje, z czego chyba najbardziej przypadła mi do gustu narracja Julki. Młoda dziewczyna, która zakochała się i już na starcie popełniła błąd, którego konsekwencje musi ponieść. I nie jest to łatwe w jej przypadku, gdyż surowi rodzice nie tego oczekują od swojej idealnej, jedynej córeczki... Szczerze jej współczułam, ale jednocześnie też ją rozumiałam. Nie każdy ma wyrozumiałych rodziców, z którymi ma świetny kontakt. Tutaj akurat nasza bohaterka nie miała lekko... Niemniej jednak trzymałam za nią mocno kciuki, by jakoś jej świat się poukładał...
Była również Lidka, samotna mama, która kiedyś pozwoliła sobie na chwilę zakochania w niewłaściwym mężczyźnie. Teraz z dzieckiem i wsparciem swojego ojca, jakoś żyje i stara się dla swojego synka, by było jak najlepiej. Zakochuje się znów w nieodpowiednim człowieku, który nie odwzajemnia jej uczuć, a ona żywi nadzieję... I jej było mi ogromnie szkoda. Nie powinno być tak, że ludzie robią sobie taką krzywdę, jak jej był partner. Gdy okazało się, że jest w ciąży, najprościej i najszybciej zwiał... A mnie się na takie sytuacje nóż w kieszeni otwiera... Trzymałam jednak kciuki za nią, by trafiła na mężczyznę, który pokocha ją i jej syna z całego serca.
Mamy jeszcze trójkąt, który chyba najmniej mi się spodobał w tej powieści. A głównie przez zachowanie Jowity, która nienawidzi świąt. I to nie o to chodzi, że nie lubi tego okresu, gdzie wszyscy się z reguły radują. Tylko z powodu jej głupiego zachowania, tak, jakby nie miała swoich lat i przeżyć za sobą. Denerwowała mnie swoim niezdecydowaniem, skakaniem z kwiatka na kwiatek - ktoś musiał przerwać tę nić trójkąta i należało zdecydować...
Bohaterowie występujący w tej książce są realni, bardzo realni i z pewnością takich ludzi na co dzień spotykamy w swoim życiu. Mają wady, mają zalety, tak jak my... 

Emocji jest tutaj wiele, jednak jakoś aż tak bardzo na mnie nie oddziaływały. Jedynie w przykładzie Julki czułam je najmocniej, nie wiedząc czemu. Może dlatego, że była w najgorszym położeniu? Być może...
Jednak jest to taka historia, przy której możecie poczuć te uczucia, nie wzbraniajcie się przed tym.
Między wersami jest tu również ukryte sporo wartości, o których należy pamiętać każdego dnia. Nasi bohaterowie pokazują nie tylko na swoich błędach, ale ogólnie zachowaniu, jak to czasem życie bywa przewrotne, zaskakujące, ale zawsze powinniśmy czerpać pewne nauki... 

Podsumowując uważam, że jest to nie taka zwykła powieść, która osadzona jest akurat w klimacie zimowo świątecznym. Ma wiele wartych zapamiętania wskazówek, jak w swoim życiu należy postępować, a czego unikać... Za pomocą bohaterów widzimy to wyraźnie i my powinniśmy przystanąć na chwilę i zastanowić się nad własnym życiem, nad wydarzeniami, jakie dzieją się w naszym życiu, przecież nic nie dzieje się ot tak... Niezwykle ciepła i miła w odczuciach lektura, która polecam Wam poznać. Jeśli lubicie powieści obyczajowe, romans - polecam serdecznie. Na piórze tej autorki nie można się zawieść. 

Informacje dodatkowe o Złoty płatek śniegu:

Wydawnictwo: Luna
Data wydania: 2021-11-25
Kategoria: Literatura piękna
ISBN: 9788367022224
Liczba stron: 320
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię: Angelika Ślusarczyk

Tagi: Proza literacka bóg

więcej
Zobacz opinie o książce Złoty płatek śniegu

Kup książkę Złoty płatek śniegu

Sprawdzam ceny dla ciebie ...
Cytaty z książki

Na naszej stronie nie ma jeszcze cytatów z tej książki.


Dodaj cytat
REKLAMA

Zobacz także

Inne książki autora
Droga do marzeń
Krystyna Mirek0
Okładka ksiązki - Droga do marzeń

Opowieść o tym, że nie warto żyć złudzeniami, za to nawet najbardziej krętą drogę losu można wyprostować. Trrach!... i życie dwudziestokilkuletniej Konstancji...

Willa pod kasztanem (Tom 2). Światło o poranku
Krystyna Mirek0
Okładka ksiązki - Willa pod kasztanem (Tom 2). Światło o poranku

Powieść, która sprawi, że znowu się zakochasz. Kalina wstaje o poranku, szykuje drożdżowe ciasto i zapala woskowe świece. Chce zadbać o wszystkich...

Zobacz wszystkie książki tego autora
Recenzje miesiąca
Koniec mapy
S.J. Lorenc
Koniec mapy
Ostatnie zadanie
Grzegorz Kozera ;
Ostatnie zadanie
Silesius
Henryk Waniek ;
Silesius
Ocaleni z Drohobycza
Katarzyna Skopiec
Ocaleni z Drohobycza
Biały mróz
Zdzich Wojtaś
 Biały mróz
Kochana córeczko
Anna Siedlecka ;
Kochana córeczko
Amor w bibliotece
Anna Wojtkowska-Witala ;
Amor w bibliotece
Pokaż wszystkie recenzje
Reklamy