Ta książka boli. Boli całą sobą. Z każdej czytanej strony czuć było wszechobecny smutek. Niezwykle wzruszająca i poruszająca historia gdzie główną bohaterką jest poturbowana przez życie, nad wiek dojrzała trzynastoletnia dziewczyna, która najbardziej na świecie kocha swojego pięcioletniego brata. To ona jest dla niego matką i ojcem. Jest dla niego wszystkim, tak samo jak on dla niej.
Ich matka pogrążona we własnej rozpaczy, której przyczyn nikt do końca nie zna, nie jest w stanie zająć się dziećmi w należyty sposób. To jej przyjaciel z dzieciństwa jest dla nich ostoją, to on dba o to by dzieci nie chodziły głodne i by nie działa się im krzywda.
Pewnego dnia świat dzieci rozsypuje się na milion kawałków, a one wychowywane bez ojca, którego nigdy nie poznały, o którym nigdy niczego od matki się nie dowiedziały, tracą również ją. Jak poradzą sobie z kolejnym ciosem? Czy nasza Duchess, która sama siebie nazywa banitką zdoła zapanować nad swoim gniewem i nienawiścią do świata? Czy poradzą sobie w nowym miejscu, do którego trafią? Czy odnajdą w końcu spokój i szczęście? Czy ich dzieciństwo będzie w końcu beztroskie? Jaką przygnębiającą prawdę odkryje przyjaciel matki, który sam zmaga się z ciężką chorobą?
Gdy kończyłam czytać tę historię miałam ściśnięte gardło. Czułam jak w moje oczy wkradają się łzy... Tyle cierpienia, tyle emocji.
Czytajcie.
Wydawnictwo: W.A.B.
Data wydania: 2023-05-17
Kategoria: Kryminał, sensacja, thriller
ISBN:
Liczba stron: 416
Tytuł oryginału: We Begin at the End
Tłumaczenie: Katarzyna Bażyńska-Chojnacka
Dodał/a opinię:
Anonim2414