Fabuła umiejscowiona jest pośród chińskiej społeczności, oparta troszeczkę o chińskie bajki...a może chińską rzeczywistość. Przeszłość nigdy nie odpuszcza, odciska piętno na jej uczestnikach. Tak jest i tym razem. Morderstwo i samobójstwo popełnione dziewiętnaście lat wcześniej zostaje podwaliną aktualnych kryminalnych wydarzeń. Co na prawdę wydarzyło się prawie dwadzieścia lat temu. Nie było przecież świadków, sprawę szybko zamknięto i zaszufladkowano. Ale czy wówczas kogoś nie skrzywdzono dodatkowo, ktoś wie co się wydarzyło. Czyżby jednak był świadek? Akcja szybko się rozwija i poznajemy ciągle nowe fakty. Tylko jak one odnoszą się do współczesnej zagadki. Napięcie wzrasta a zakończenie jednak mnie zaskoczyło. Tak autorka namieszała, że w ogóle sprawców nie brałam pod uwagę. Jak zawsze Tess Gerritsen mnie nie zawiodła.
Jordan jest złodziejem dżentelmenem, Clea sprytną i doświadczoną włamywaczką. Spotykają się w sypialni pewnego milionera, do której przybyli w celach...
To była przerażająca chwila. Catherine Weaver spokojnie prowadziła samochód, gdy nagle prosto pod jej koła wpadł mężczyzna. Rozdygotana odwozi rannego...