Jedna z ciekawszych części sagi o Bridgertonach opowiada losy Hiacynty, najmłodszej i najbardziej charakternej z wszystkich dzieci Violetty. Pyskata, ponad miarę inteligentna i uparta Hiacynta podejmuje się przetłumaczenia pamiętnika babki swojego przyszłego męża. Przy okazji poznaje trochę sekretów rodzinnych, które z jednej strony zdejmują wielki ciężar z serca ukochanego, a z drugiej strony pakują ją samą w obsesję na punkcie klejnotów ukrytych w posiadłości St Clair. Są włamania, są zbliżenia miłosne, są zdrady (swoich przekonań), są podstępy i jest całkiem spora dawka humoru. Ewidentnie ta część bardzo się udała autorce. Pokusiła się o oryginalne włoskie zwroty, trudniejsze i bardziej wyszukane słownictwo, ale również kompletnie zaniedbała jedność przestrzeni świata przedstawionego.
(Dalsza treść bardzo zdradza fabułę)
W ostatnich rozdziałach autorka tak zatraciła się w akcji, że kompletnie nie zwróciła uwagi na to, jak opisuje rozmieszczenie pomieszczeń w posiadłości St Clair. Umywalnia (łazienka) dziecięca z tajnym schowkiem najpierw znajduje się dokładnie nad umywalnią dorosłych, by już w kolejnym rozdziale zmienić lokalizację w budynku na "dokładnie nad" sypialnią córki Isabelli. Niby szczegół, ale zbyt wiele dzieje się dookoła tych pomieszczeń, by przeoczyć coś takiego.
Całość oceniam bardzo dobrze, nawet pomimo tych drobnych potknięć. Polecam!
Anglia, rok 1815. Dwudziestotrzyletnia Elizabeth Hotchkiss, dama do towarzystwa lady Danbury, postanawia bogato wyjść za mąż. Tylko w ten sposób zdoła...
Lady Honoria Smythe-Smith zamierza znaleźć męża – im szybciej, tym lepiej. W ostatnim sezonie miała kilku starających się o jej rękę, ale nie wiadomo...