To dobra książka, chociaż muszę przyznać, że ciężko mi się ją czytało. W sumie jednak warto było przez nią przebrnąć. Jedna nierozwiązana sprawa morderstwa młodej dziewczyny rzutuje cała serią kolejnych po dwudziestu czterech latach. Wiele pojedynczych śladów, tropów, które ciągle się gdzieś urywają. Szereg podejrzanych osób. Wszystko wskazuje na Rumunów, ale jakże to mylne to dowiadujemy się dopiero gdy uda się dotrwać do końca. Władza, korupcja, nieudolność policji, imigranci i zdawałoby się zupełnie przypadkowe ofiary. Czy rzeczywiście tak było pokazuje dopiero zakończenie, które trochę mnie zdziwiło.
Kto zamordował Italię? Kto zamordował Włochy? Libia, 31 sierpnia 1970 roku. Tej samej nocy, kiedy Muammar al-Kaddafi obala monarchię i przejmuje...
Komisarz Michele Balistreri musi spojrzeć w oczy komuś, o kimś przez lata usilnie próbował zapomnieć... sobie z przeszłości. Włochy 1974, sam środek...