"Imperium kolibra" to wyjątkowa, oryginalna i intrygująca opowieść, której akcja rozgrywa się w Londynie ale...
wyobraźcie sobie, że Aztekowie podbili Europę! To oni tam rządzą, to ich się szanuje, a Europejczycy żyją na marginesie.
Ta historia alternatywna to coś innego i nowego, do tego książka jest świetnie napisana, trudno się od niej oderwać. Bardzo mi się podobała. Do tego ta ciężka atmosfera... Już od pierwszych stron czuć to napięcie, niepokój przeziera z kartek. Wiemy, że coś się wydarzy i że nie będzie to nic dobrego.
To opowieść o dwójce przyjaciół, o Eztli de Garlande, który jest inżynierem o mieszanych korzeniach oraz o Toltecatli Tecciztecatlu, który jest młodym kapłanem próbującym odnaleźć się między świątynią a samym sobą. Czy ich przyjaźń przetrwa?
Tytuł ten jest trochę niepokojący i chwilami trudny. Razem z bohaterami mierzymy się z demonami i odkrywamy mroczne tajemnice. Bierzemy z nimi udział w niebezpiecznej grze, pełnej intryg.
Przeczytamy tutaj o władzy, wierze i zdradzie.
Jestem zachwycona tym tytułem. Do tego to zakończenie! Nie da się nudzić podczas lektury.
Jeśli lubicie nieoczywiste i oryginalne książki, lubicie historie alternatywne, Azteków, wierzenia, dobrą fabułę i napięcie, to ta książka jest dla Was. Do tego autorka zrobiła dobry research.
Polecam!