Od przygód Conana nigdy wiele nie wymagałem. Ma być lekko i przyjemnie, mam się nie męczyć lekturą, a co najwyżej bawić intrygą i nowymi sposobami na wychwalenie świetności bohatera. Jak dotąd dostawałem to w miarę dobrze skrojone, a nawet jeden z tomów mile mnie zaskoczył tym, że barbarzyńca potrafił się mylić i musiał uczyć na własnych błędach. Tu tego nie było. Sama opowieść dość nudna i naiwna miała też bohatera, który emocjonalnie mógł sie mierzyć z trzylatkiem. Słabe i nienajciekawiej napisane to było... Ale - dało się przeczytać. Jeśli będziecie brać do ręki tę książkę licznie na coś słabego, to może się nie rozczarujecie.
Absolutna klasyka gatunku! Pewnego dnia zatrzaśnięty w pułapce królik nagle pojął, jak się z niej wydostać. Znudzony tabliczką mnożenia chłopiec, bazgrząc...
"Przez Obłoczne Błonia podskokami zbliżała się jakaś postać. Miała dwie ręce i dwie nogi, jednak jej stopy były chwytne, a całe ciało, aż po koniec ogona...