Francuski pisarz Éric-Emmanuel Schmitt wziął się za mocno ambitny projekt oparty na założeniu opowiedzenia znanej historii na nowo. W swojej serii Podróż przez czas łączy to, co znamy z przypowieści biblijnych, z religii z tym, co mówi historia, nauka, co jest nieco bardziej przyziemne i prawdopodobne. Tym, co łączy całą serię, jest wąskie grono bohaterów, którym autor podarował nieśmiertelność, którzy mocno wikłają się w historię na wieków - gubią się, odnajdują, pojawiają w niespodziewanych momentach, w niespodziewanych osobach. ,,Brama do nieba" to tom drugi serii, który opowiada na nowo historię wieży i miasta Babel rządzonego przez tyrana Nimroda oraz przypowieść o biblijnym Abrahamie i jego żonie Sarze. Pojawia się też pierwsza znana z historii królowa, tu zwana Ku-Babą, która rządzi miastem Kisz, niejako w kontraście do systemu zarządzania Nimroda. ,,Brama do nieba" to pierwsza zmiana w stylu życia ludzi - pierwsze miasta, które odseparowują człowieka od natury, pierwsze pismo, a więc i pierwsza literatura. Ale to też problemy, które do teraz znamy - deprawacja władzy, rządy tyranów, czy oddalenie od natury, który sprawiło, że sami ją wyniszczyliśmy. To historia mądra, choć rozkwitająca powoli, jednak gdy już pozwoli nam się zaczepić, oddaje nam przyjemność z nawiązką. Jako że nadal jesteśmy w czasach prehistorycznych, z których nie ma wielu źródeł, to historia utrzymuje się w klimacie baśni, przypowieści, a ja tym mocniej nie mogę się doczekać tomów kolejnych - jestem bardzo ciekawa jak autor przedstawi dalsze dzieje ludzkości!
Powieść przedstawia małego chłopca, któremu zostało niewiele czasu życia. Cierpi na białaczkę, a jego szanse na przetrwanie są naprawdę znikome...
Po co jechać do Jerozolimy? Dopiero podróż daje odpowiedź. By zderzyć własne wyobrażenia z surową materią historii i spalonej słońcem ziemi. By zrozumieć...