"Najbardziej wysunięty na południowy-wschód zakątek Polski nosi nieformalnie miano "wyrostka robaczkowego" albo "worka"."
W ocenie tej książki podejrzewam, że nie będę obiektywna, gdyż są to moje rodzinne strony, chociaż te bliżej mi znane, z którymi jestem związana prawdopodobnie znajda się w części drugiej tej serii. "Sekrety Bieszczadów" część 1 napisał Waldemar Bałda, który również jest związany z tym regionem.
Wiele osób uważa Bieszczady za typową głuszę, w której tylko odludek znajdzie dla siebie rozrywkę, ewentualnie jeszcze można w tłumie przejść się po Solinie lub Polańczyku i zamieszkać w luksusowych hotelach lub pensjonatach. A jednak mimo tego, że wielu uważa, że zna Bieszczady, to jednak jest tu ciągle jeszcze dużo miejsc nieodkrytych, nie zdeptanych przez tłumy turystów, chociaż ostatnio cieszy się ten region dużą popularnością.
"Bez względu jednak na to, jak ten zakątek nazwiemy, nie da się ukryć, że zdaje się on skrajem świata. Dla kilku pokoleń rozmiłowanych w Bieszczadach turystów jest to kwintesencja charakterystycznej dla tych gór dzikości i swobody."
Tak właściwie Bieszczady są piękne o każdej porze roku, jednak ja zawsze lubiłam tam przebywać jesienią. Zresztą na Mazurach, gdzie obecnie mieszkam, również najbardziej lubię jesień. Powodów jest wiele, pięknie przebarwiająca się przyroda przed zimą, ale przede wszystkim zdecydowanie na czele jest ten, że jest mniej turystów...
W tej książce autor przybliża nam okolice Sanoka, Ustrzyk Górnych i Dolnych, Leska, Baligrodu, przygranicznego Krościenka oraz wielu jeszcze innych miast, miasteczek i wsi bieszczadzkich. Odkrywamy wiele zagadek i poznajemy sekrety skrywające się w muzeach, skansenach a także mamy okazję poznać niesamowite nowinki historyczne, których nie ma w podręcznikach do historii.
Ta publikacja może być wspaniałym przewodnikiem po tej części regionu, tylko moim zdaniem zabrakło w niej choćby niewielkiej mapki, która umożliwiłaby osobom po raz pierwszy się tam udającym na śledzenie trasy podróży. Dla mnie to przypomnienie swoich wcześniejszych wojaży a jednocześnie poznanie nowych faktów, o których nie wiedziałam.
O słynnym żubrze o imieniu Pulpit wiedziałam, o rafinerii Ignacego Łukasiewicza też, ale o tym, że w Wetlinie mieszka Pele, nie miałam zielonego pojęcia,...
"Ile dokładnie żubrów żyło w Bieszczadach w ostatnich dziesięcioleciach - Bóg tylko wie. Pewne jest jedno: taki żubr jak Pulpit nie zdarzył się nigdy więcej!
Pulpit był żubrem obieżyświatem."
Dlaczego w Ustrzykach stał "srebrny" Stalin? Dlaczego Zaporę w Solinie nazwano "uchem komara"? Dlaczego schronisko turystyczne w Ustrzykach Górnych jest ewenementem? W muzealnych zbiorach Ustrzyk Dolnych jest "Miś Jaroszewicza", dlaczego tak się nazywa? Czemu wieś Moczarne nazywana jest wiecznie znikającą? Co to jest "ozokeryt" i Lasumiła? Dlaczego Jawornik koło Komańczy cieszy się ponurą sławą?
Na te i na wiele jeszcze niezadanych przeze mnie pytań odpowiedzi znajdziecie w książce. Autor przypomina nam jeszcze o kulcie generała Karola Świerczewskiego a także opowiada balladę czołgową...
Polecam tę książkę nie tylko miłośnikom tego pięknego regionu naszego kraju, ale również tym co go nie byli tam jeszcze. Dodam, że moje wnuki słuchały z zainteresowaniem opowieści o terenach babci i prababci i wyraziły chęć jechania tam w wakacje, a że mam tam jeszcze rodzinę, więc może...
A więc jedźmy w Bieszczady!!!
Wydawnictwo: Księży Młyn
Data wydania: 2021-05-20
Kategoria: Historyczne
ISBN:
Liczba stron: 152
Język oryginału: polski
Dodał/a opinię:
Myszka77
Stalin, choć traktowany był niczym ołtarz wiary w komunistyczną doskonałość i raz po raz odbierał hołdy od uczestników najrozmaitszych uroczystości, nie przetrwał w Ustrzykach długo - w 1956 roku zniknął z tynku bezpowrotnie.
Bieszczady to nie tylko pełne tłumów i tandety deptaki w Solinie albo Polańczyku, pensjonaty i hotele, zatłoczone latem parkingi, schody na szlakach...
Bez względu na to, co się w istocie z pomnikiem stało, po obaleniu monumentu przekorny lud wymyślił dowcip:Jaka jest najsławniejsza rzeka w kraju? Strwiąż! A dlaczego? Bo utopiono w niej Stalina!
Więcej