Nie rozumiem dlaczego jest tyle negatywnych wpisów. Jak się komuś nie podoba to po czytać? Ja ilekroć sięgam po książki Dana Browna wiem, że będę się dobrze bawiła. Tak było i tym razem. Oprócz wartkiej akcji, niestrudzonego, inteligentnego profesora Langdona jak zawsze była i piękna kobieta. Tylko tym razem profesor Langdon miał mniej przygód, które mogły pozbawić go życia. I niezmiennie piękne opisy kultury i architektury Barcelony. Chociaż wizja sztuki nowoczesnej do mnie nie przemawia. Zdecydowanie wolę tradycyjne rzeźby czy obrazy. I autor nie boi się poruszać tematu, który dla wielu pisarzy jest tabu, czyli wiary i kościoła. Czytało się szybko, lekko i przyjemnie. Odreagowałam i odstresowałam się.
Robert Langdon, Harvard professor of symbology and religious iconology, arrives at the Guggenheim Museum Bilbao to attend the unveiling of an astonishing...
Ofiarą popełnionego w Luwrze morderstwa pada kustosz muzeum Jacques Sauniere. Wezwany przez policję francuską Langdon odkrywa na miejscu zbrodni szereg...
(...) pobożny zawsze skorzysta na wysłuchaniu niewierzącego. Głos diabła pozwala nam docenić słowo Boże.
(...) ziemię mieli przejąć potulni, a trafiła w ręce młodych, uzdolnionych technicznie, którzy ciągle się wpatrują w ekrany monitorów, zamiast wejrzeć we własną duszę.
Więcej