Toksyczna "przyjaźń", już na samym początku, to nie jest coś, czego spodziewałbym się w ostatnim, zamykającym całą przygodę tomie. A do tego ten zawrotny plan szympansa - cóż on nawywijał! W Narnii ponownie zagościli bohaterowie z poprzednich tomów, prócz "dorosłej" Zuzanny, która to uważa, że była to tylko zabawa. Na początku tylko Julia i Eustachy, którzy pomagali w walce. A później, w momencie największego zagrożenia, Piotr, Edmund, Łucja, a także będący przy powstawaniu Narnii Digory i Pola. Wszyscy zostali świadkami końca krainy - bardzo smutny moment. O dalszych "przychodach" nie wspomnę, bo mnie trochę zaszokowały. Musicie sami się z nimi uporać!To już, niestety, ostatni tom serii. Im głębiej się w nią wczytywałem, tym bardziej doceniałem jej styl pisania. Całkowicie zmieniłem zdanie przy odczuciach po pierwszym tomie i teraz chciałbym czytać o Narnii więcej, i więcej. Kraina ta pozwala obudzić w sobie dzieciaka i poruszyć do głębi serca.
Chłopiec, który wspólnie z bratem wymyśla tajemnicze królestwo Boxen i przez kilka lat spisuje jego kroniki. Uczeń wiktoriańskiej...
O modlitwie. Listy do Malkolma to ostatnia ukończona przez Lewisa książka, wydana drukiem już po jego śmierci. Pomyślana jako zbiór osobistej...