Czasami dodaję na półkę do przeczytania jakąś książkę, a później zastanawiam się dlaczego, co mnie podkusiło. I czasami nie znajduję odpowiedzi. Tak też było w tym przypadku. Zupełnie nie wiem jak ta krótka powiastka znalazła się na mojej liście lektur, przecież ja nawet nie jestem fanką kotów. Tak czy inaczej, książeczka była króciutka, prosto, ale dobrze napisana i... dość naiwna. Takie proste czytadełko, z przemyconymi poradami "terapeutycznymi" i do tego wątek romansowy, który zupełnie popsuł mi przyjemność z lektury. Chyba nie ja jestem czytelnikiem docelowym. Watki miłosne są zupełnie nie dla mnie. Pomysł był fajny, wydźwięk książki jest bardzo optymistyczny, ale ja wolę zdecydowanie lektury na innym poziomie.
Wbrew temu, co się mówi, koty mają doskonałą pamięć.
Koty pomagają nam odkryć nasze prawdziwe ja. Mają nadprzyrodzone moce! To prawda, co mówią: oczyszczają aurę.
Więcej