Kiedyś przeczytałam jedną z książek tej autorki , teraz w ręce wpadła kolejna, którą niejako zaliczyłam z rozpędu. Czyta się gładko, bohaterowie już znajomi, akcja rozgrywająca się na naszym podwórku , to wszystko sprawia, że lektura wciąga na tyle, by mieć z czytania przyjemność. Oczywiście to kryminał , więc jakiś trup musi się pojawić. I pojawia się , nawet nie jeden. Młode kobiety , na których jest wykonywana egzekucja. Dlaczego? to na początku wcale nie jest takie jasne. Dodatkowo autorka aby zarzucić na nas haczyk, zarysowuje kolejne nie wyjaśnione w książce wydarzenia pozornie nie mające z treścią wiele wspólnego. W ten sposób rezerwujemy sobie czas na kolejną książkę w której zostaną rozwikłane naszkicowane tutaj niewiadome. Jednak w "Dobrej matce" mamy sprawę, która początkowo dosyć zagmatwana wraz z postępem czytania rozwiązuje się. W pewnym momencie poczułam jakby tempo rozwiązywania było nawet za szybkie. Tak jakby nastąpił przełom w którym nagle wszyscy nasi policjanci doznali olśnienia w temacie rozwiązania sprawy. Ale to oczywiście moje całkiem subiektywne odczucie, z którym wcale nie trzeba się zgadzać. Generalnie całkiem przyzwoity kawałek rodzimego kryminału. Polecam i sama również obiecuję sobie poznać głębiej twórczość autorki.
Weronika w wieku dziewiętnastu lat przeżyła koszmar - jej matka została brutalnie zgwałcona i zamordowana we własnym mieszkaniu. Sprawcy nigdy nie odnaleziono...
By odkryć prawdę, najpierw trzeba pokonać strach i swoje własne słabości.?Na targach jubilerskich w Warszawie Igor Bielewicz, akrobata cyrkowy i złodziej...