Gdy przebrnie się przez pierwsze strony, które jak dla mnie zawierają za dużo technicznych opisów, powieść robi się ciekawsza. To smutna historia lub może mogę też napisać historia smutnej kobiety, a nawet całej rodziny. Relacje, które stworzyli bohaterzy są nietypowe. A sami bohaterzy to zupełnie różne osoby, wyjątkowo zdolni, skryci, uparci, upośledzeni. Brakowało mi trochę bardziej szczegółowych opisów roślinności, buszu. Wolałabym takie zamiast opisów działania silników i innych urządzeń. Jednak to wokół Aleksandra, inżyniera zbudowana została powieść, więc choć mnie pewne opisy nudziły, to wiem, że musiały się znaleźć w tej książce.
Rzym (t. 1 Cezar, t II Kleopatra) to wspaniała panoramiczna i wielowątkowa powieść o przełomowych chwilach w dziejach Europy i świata. Tłem namiętnego...