Wieczorna rozmowa - wtorek
- Znaczenie dla kogo ? Dla mordercy ? Podejrzewam, że takiemu człowiekowi nie zależy na niczym. Jeżeli zrozumiał swój postępek i ma wyrzuty sumienia, to dobrze. Jest to swego rodzaju kara za to co zrobił. Jeżeli nie, to takie przebaczanie nie ma znaczenia, zresztą uważam, że za tego rodzaju zbrodnie nie powinno być żadnego wybaczania – mówił coraz ciszej, jakby cała pasja uchodziła z niego razem z wypowiadanymi słowami.
Zapanowała chwila ciszy, po czym odezwał się znowu ale jakby trochę innym tonem.
- To co, uważasz że Janka powinna powiedzieć głośno że wybacza Januszowi i ten się wzruszy, zrozumie swój błąd i przybiegnie do domu z różą w zębach ? – w jego głosie dało się słyszeć coś w rodzaju delikatnej nadziei.
- Aleś ty niemądry ! Przecież to nie to samo. Zdrady małżeńskiej nigdy się nie wybacza, tylko nie mówi się o niej, ale nigdy się nie wybacza, zapamiętaj to sobie i lepiej niech ci nic w głowie nie błyska przystojniaczku. O.K.?