Zabawna i błyskotliwa wierszowana opowieść dla najmłodszych o tym, co może spotkać rzekę po drodze do morza. Rzekę o nieco ekscentrycznym charakterze i... imponującej dbałości o własne zdrowie. Wierszowana...czytaj dalej
Gdy ma zwinięte skrzydła, zmieściłby się łatwo w dłoni. Lecz gdy tylko je rozwinie… Niech drżą leśni drapieżcy! Choć z drugiej strony każdy może oczekiwać pomocy od wielkiego duchem małego lotnika. Bo...czytaj dalej
(...) Klasztor Sióstr Profundystek wciąż wyraźnie odbijał się na powierzchni rzeki. I zakonnice wciąż żyły, modliły się i pracowały w nim podwójnie - nad wodą i w wodzie. Jakby poślubionemu przez nie Bogu było wszystko jedno, czy służą mu na ziemi czy w wodzie - do góry głowami czy też odwrotnie. Z czego z całą pewnością należy wysnuć wniosek, że jest On Bogiem dobrotliwym, a co najmniej niemałostkowym.
Ciekawe, swoją drogą, dlaczego to ludziom, o pardon, kobietom, nie wyskakują z głowy tak pouczające opowieści jak "Madame Bovary" albo "Anna Karenina", tylko zaraz: "Tristan i Izolda" czy "Romeo i Julia", którzy łajdaczyli się do wstrząsająco pięknej śmierci zamiast, jak to naprawdę bywa, do znudzenia i frustracji?
Więcej