"Kwaterunek..." - wiersz
.
każdemu rzeczywistość płodziZmutancone scenariusze
ledwo świadoma myśl rodzi się _ubywa ciała _pastuch
popiołów na kościach _pyłem sadzy _rosi to iluzje bytu
niewierny znajda kosmosu _interesi podróż w nieznane?
chwalebne życie tak ci się zdaje _dzień do dnia podobny
ulegasz przekłamaniu _teatr dmuchanych lalek _drugi
plan wyobrażeń zaciera się mgłą _my jako spadkobiercy
podartych kartek _i bóg z afiszem głównego reżysera
plaster z dziurą przedstawienia _śmierć koniec kurtyna
czyściec - cenzor - ocena/akty wiary komdramy reklama
spójrz w lustro ono prawdę ci powie _w sumie fajnie
kołami teraźniejszości wszelko kręci się pośród centra
beznadzieji _lubię patrzeć jak gamonie łapią w jeździe
tej gume _fiasko finalizacji groteska _a szpalta otwarta
księżyca w pełni uśmiecha się z idiotyzmu ludzkiej
chciwości _głupiej fanaberi _wystarczy przystanąć
złuda objawia się przemykając _pompowany pałac ten
cały plac zabaw to sen _koszmar uķładów i sił _obszyty
człowieczą skórą _wybieram inną planete kolejny raz
budząc się _wycieram mosiądz szklistą jej gałką oczną
dosięgam pasa wynaturzeń.DyktujeStjuardesie broszure
najnowszą falą moich upodobań _jestestwa gronostaj
tli pchając zaklętą ropuche.aromatami spiącychKrólewn
filcuje parkietem korone_żałobny taniec _umieszcza sito
ziaren _wklęsłymi przęsłami _bo urodzaj dusi _namnaża
ekwipunek_krocie w koładkach bije po oczach_dostatek
ja czuje się bezpiecznie jedynie w chmurach _bujaniem
głowy _falowaniem fryzure_strefą konfortu_ukryty rysu
margines.zapiecek boga poezja.enklawaNiezrozumienia
kiedy...? - jeden dzwięk jest wart wiecej niż tysiące słów
("Kwaterunek..." 22.IX.2024 ZeBrA_k)
.