Bezsenność - wiersz
Pani ujmująca urodą, wkrada się
bezczelnie i stoi
zawzięcie nade mną
nie pozwala na sen.
Chcę zamknąć powieki
popłynąć w sen głęboki
nie da rady- bezsenność
dłonie se wyciąga głaszcząc
po twarzy
zasłony rozciąga
wypuszczając światło księżyca.
On swoim blaskiem
Uchyla okno.
Roztargnione powietrze
dostaje się do środka
zwiedzając cały pokój
złowrogo i z chłodem
pościel zdejmuje jednym
podmuchem...
Znowu nie przespana noc.
Najpopularniejsze wiersze
Inne wiersze tego autora
Video Player is loading.