Telewizja nie przytakuje skinięciem głowy, by pochwalić działania dziecka. Nie dostosowuje sposobu mówienia, gdy daje ono wyraz niezrozumienia. Nie nazywa przedmiotów, na które dziecko spojrzy. Nie naśladuje wymawianych przez nie słów. Nie poprawia formułowanych przez nie wypowiedzi. Nie odpowiada na jego wokalizy. W ostatecznym rachunku wszystkie te braki razem wzięte nie tylko czynią z telewizji żałosne narzędzie pedagogiczne, lecz także sprawiają, że jest dla języka potężnie niszcząca.
Telewizja jest złodziejką czasu. Jest również przyczyną społecznej izolacji, zródłem lenistwa intelektualnego, czynnikiem poznawczej jałowości i wektorem rozpadu psychiki. W czasach, gdy rodzice wydają ogromne sumy na korepetycje, by ich pociechom udało się skończyć szkołę, bezkarność Pani Telewizji może wprawiać w zdumienie. Osobliwa schizofrenia, kiedy to z jednej strony oczekuje się doskonałego wykształcenia, z drugiej zaś wystawia nasze dzieci na najbardziej ogłupiające treści medialne.
Więcej