Argumenty przeciwko szaleństwu przebijają się cichym świstem; to martwe głosy na martwych nagraniach dryfujących po złamanym promieniu pamięci, gdy się odwracam spytać, czy pamiętasz gdy się odwracałem do ciebie w naszym łóżku.
Argumenty przeciwko szaleństwu przebijają się cichym świstem; to martwe głosy na martwych nagraniach dryfujących po złamanym promieniu pamięci, gdy się odwracam spytać, czy pamiętasz gdy się odwracałem do ciebie w naszym łóżku.