Stał tuż za mną i teraz dzieliło nas jakieś pięć centymetrów. Przesadziłam, najwyżej trzy [...]. Świdrował mnie uważnym spojrzeniem i czułam, że co się ma stać, to się stanie i w żaden sposób tego nie powstrzymam. I stało się.
Stał tuż za mną i teraz dzieliło nas jakieś pięć centymetrów. Przesadziłam, najwyżej trzy [...]. Świdrował mnie uważnym spojrzeniem i czułam, że co się ma stać, to się stanie i w żaden sposób tego nie powstrzymam. I stało się.